
Jo Song-gil, były ambasador Korei Północnej we Włoszech zaginął dwa lata temu. Jak się okazało dyplomata ma się dobrze i mieszka wraz z żoną w Korei Południowej. Jego życiu zagraża jednak niebezpieczeństwo.
Informację o pobycie Song-gila w Korei Południowej przekazał przedstawiciel południowokoreańskiej Partii Demokratycznej Jeon Hae-cheol.
– Song-gil wielokrotnie wyrażał chęć przyjazdu na Południe – powiedział dziennikarzom.
Były ambasador na początku starał się o azyl w państwach bardziej oddalonych od swojej ojczyzny. Ostatecznie jednak przyznano mu go właśnie w Korei Południowej, gdzie wraz z żoną prowadzi względnie spokojne życie.
Teraz, gdy został „odnaleziony” wszystko się może jednak zmienić. Komunistyczny reżimów Kimów znany jest karania za zdradę. Z tego też powodu dom Song-gila znajduje się pod stałą obserwacją południowokoreańskich służb.
Nie chciał wrócić do Pjongjangu
Jo Song-gil i jego żona zaginęli 10 listopada 2018 roku. Tuż przed końcem kadencji ambasadora we Włoszech. Dyplomata miał wrócić do Korei Północnej, czego za wszelką cenę chciał uniknąć.
Włoskie MSZ twierdzi, że w Rzymie pozostała córka dyplomaty.
Źródło: „Wirtualna Polska”

![Totalny odlot dziennikarza. Ostrzega przed pogromem Ukraińców w Polsce. „Jeśli tej spirali nienawiści się nie powstrzyma, to…” [VIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/06/JP-100x70.jpg)


![Piekło zamarzło. Kowal krytykuje Zełeńskiego i stwierdza, że to on odpowiada za kryzys między Warszawą a Kijowem [VIDEO] Paweł Kowal. / Foto: screen sejm.gov.pl](https://nczas.com/wp-content/uploads/2024/02/Kowal-ok-100x70.jpg)



