
Kolejna firma tym razem Nestle została przyłapana na tym jak usuwa krzyże ze zdjęć kościołów. W całej Europie politpoprawni szaleńcy walczą z symbolami chrześcijaństwa i wszystkim co się z nim kojarzy.
Szwajcarska Nestle, największa na świecie firma spożywcza , produkuje m.in. 'grecki jogurt”. Na opakowaniu, które ma przekonywać, że jogurt ma coś wspólnego z Grecją, widnieją zdjęcia kościołów z wyspy Santorini. Nestle usunęło jednak krzyże z kopuł.
Nestle poszło w ślady maniaków z Lidla, którzy także usunęli krzyże z bardzo podobnych opakowań, niby także greckich jogurtów.
Jak się tłumaczył Lidl, firma unika pokazywania symboli chrześcijańskich, bo „nie chce wykluczać innych religii”. Lidl oświadczył, iż jest firmą, która „dba o różnorodność”.
Tych bredni najwyraźniej nie kupuje Fulvio Gazzola burmistrz włoskiego miasteczka Dolceacqua. Do promocji swych towarów Lidl użył zdjęć miejscowego kościoła, ale znów usunął z niego krzyż.
Burmistrz zapowiedział, że podejmie kroki prawne przeciwko niemieckiemu koncernowi, który fałszuje historię miasteczka i jego wizerunek.
Epidemia tej politpoprawnej paranoi rozprzestrzenia się na całą Europę. Brytyjskie szkoły zaczynają zmieniać oznaczenia er. Do tej pory w języku angielskim na określenie „przed naszą erą” używano skrótu „BC” – Before Christ, czyli „Przed Chrystusem” i „AD” – Anno Domini – Roku Pańskiego – na określenie naszej ery.
Teraz, by nie urazić tych którzy nie są chrześcijanami Brytyjczycy rezygnują ze swojego tradycyjnego zapisu i wprowadza nowe oznaczenia – BCE (Przed Wspólną Erą) i CE – (Wspólna Era).
Szaleńcy tropią nawet sprzedawców po jarmarkach. 57_letnia Brytyjka Tina Gayle została ze swoim stoiskiem usunięta z rynku, bo odmówiła schowania kubków, które wystawiła na sprzedaż. Kubki ozdobione były krzyżem, wizerunkiem Templariusza i łacińską sentencją pochodzącą z biblijnych psalmów.
We Włoszech, kuratorium oświaty z Florencji odwołało szkolne wycieczki do muzeum na wystawę malarską „Boskie Piękno” z dziełami Van Gogha, Chagalla, Fontana, Picassa, Matissa i Muncha.
Uczniowie zobaczyliby bowiem obraz Chagalla „Białe Ukrzyżowanie”, a to mogłoby urazić uczniów, którzy nie są chrześcijanami.