
Ryszard Petru w końcu nie wytrzymał i uciszył swoją posłankę. Na spotkaniu Nowoczesnej z prezydentem Kamila Gasiuk-Pihowicz nie wykazywała żadnego szacunku dla głowy państwa. Tak wynika z relacji tygodnika „Sieci”.
„Odpytywała prezydenta jak lekarz namolnego pacjenta, nie pozwalała mu przy tym nic powiedzieć. Perorowała, tokowała, ględziła, nie dała dojść do słowa ani Petru, ani dwóm starszym koleżankom” – czytamy w tygodniku „Sieci”.
Tak miało wyglądać zachowanie posłanki Kamili Gasiuk-Pihowicz na spotkaniu liderów tej partii z prezydentem Andrzejem Dudą.
Podobno nawet przewodniczący partii Petru, nie wytrzymał i na kartce, podaną jej przez posłankę Lubanuer, napisał: „Zamknij się!”.
Czytaj też: Nowoczesna chce ukarania posła Andruszkiewicza. Zdenerwowała ich ostatnia jego propozycja
Z artykułu „Sieci” wynika, że prezydent był zaskoczono tyradą i sposobem „dyskusji” posłanki Gasiuk-Pihowicz.
Posłanka zwana w kuluarach sejmowych „myszką-agresorką” jest znana z emocjonalnych wystąpień, w których sprawia wrażenie, że nie kontroluje samej siebie.
Źródło: Fakt24.pl