
Specjalista od szczepionek Bill Gates jeszcze niedawno utrzymywał, że pandemia w państwach zamożnych skończy się w 2021 roku. Teraz jednak miliarder, którego fundacja współfinansuje szczepionki, twierdzi, że koronawirusa pokona dopiero ich druga generacja.
– Tempo pojawiania się innowacji w zakresie skalowania diagnostyki, nowych terapii i szczepionek, jest naprawdę imponujące. To sprawia, że dla bogatego świata pandemia COVID-19 powinna skończyć się w 2021 r. Cała reszta będzie musiała pomęczyć się rok dłużej – stwierdził Bill Gates.
Teraz ogłosił, że życie całej ludzkości powróci do normalnego stanu wraz z pojawieniem się drugiej generacji szczepionek na koronawirusa. Dopiero one mają pozwolić na globalną eliminację zagrożenia.
– Jedynym sposobem, w jaki całkowicie wrócimy do normalności, jest posiadanie, może nie pierwszej generacji szczepionek, ale ostatecznie szczepionki, która jest super skuteczna i którą przyjmuje wielu ludzi i że choroba zostaje wyeliminowana w skali globalnej – twierdził w rozmowie z Meet The Press.
– W ten sposób możemy wreszcie zacząć podejmować wszystkie problemy, które zostały stworzone – w edukacji, zdrowiu psychicznym – i zacząć budować na nowo w pozytywny sposób – dodał Gates.
Miliarder przewiduje więc powrót do „nowej normalności”. Jego zdaniem ludzkość przez długie lata będzie zmuszona do przestrzegania reżimu sanitarnego. Dodał też, że szczepionki pierwszej generacji mają pojawić się na początku przyszłego roku.
Źródła: BBC/NBC/nczas.com