PiS zamordował fitness. Znana ogólnopolska sieć złożyła wniosek o upadłość

Zdjęcie ilustracyjne. / foto: Wikimedia
REKLAMA

Jedna z najpopularniejszych sieci klubów fitness w Polsce złożyła wniosek o upadłość. Przedsiębiorcy przegrali walkę o życie z rządem PiS.

Fitness World poinformował o złożeniu wniosku o upadłość. To sieć klubów, nagrodzona w 2019 roku przez Fundex jako najlepsze siłownie.

Firma poinformowała o zamknięciu we wtorek 10 listopada. Decyzja rządu PiS o zamknięciu siłowni i klubów fitness sprawiła, że przedsiębiorcy nie są już w stanie dłużej walczyć.

REKLAMA

– Chciałbym poinformować Państwa, że utrzymująca się od dłuższego czasu, a ostatnio wzmagająca na sile pandemia, spowodowała ponowne zamknięcie siłowni, pozbawienie spółki głównego źródła przychodów, a w rezultacie możliwości regulowania swoich zobowiązań, przez co spółka stała się niewypłacalna. W związku z tym właściciel Fitness World sp. z o.o. złożył wniosek o upadłość – czytamy na stronie Fitness World.

Jak podkreślają władze spółki kluby zostają zamknięte na stałe. – Zaprzestaliśmy pobierania opłat z kart kredytowych. Przedpłacone, a niewykorzystane opłaty zostaną rozliczone w ramach procedury upadłościowej – dodali przedstawiciele spółki.

Członkowie klubu chcący więcej informacji proszeni są o kontakt na adres skrzynki elektronicznej: [email protected]. „Dziękujemy za Waszą energię, uśmiechy w klubach i współpracę w ostatnich latach” – dodali przedstawiciele Fitness World, które działało przez 15 lat.

O życie walczą jeszcze inne sieci fitness i siłowni w Polsce. Właściciele są przerażeni wysokimi kosztami, które generują niedziałające kluby.

Możliwe, że w najbliższych dniach pozostałe sieci również złożą wnioski upadłościowe. Miesięczny koszt utrzymania klubu to nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Np. siłownia popularnego kulturysty Roberta „Hardkorowego Koksa” Burneiki miesięcznie kosztuje właściciela ok. 30 tys. złotych.

Źródło: Fitness World

REKLAMA