Masowe szczepienia na COVID-19. Polska przedstawi szczegółowy harmonogram

Szczepienie oraz premier Mateusz Morawiecki. / foto: Flickr (kolaż)
REKLAMA

Prawdopodobnie już wkrótce poznamy plan szczepień na COVID-19 w Polsce. Ten miał pojawić się do połowy listopada, a informacja o pojawieniu się szczepionki z 90 procentową skutecznością powinna jedynie przyspieszyć procedurę.

W poniedziałek amerykański gigant farmaceutryczny, firma Pfizer, przekazał że badania na ludziach sugerują, że jego szczepionka na koronawirusa jest w 90 procentach skuteczna w zapobieganiu infekcjom COVID-19. Mateusz Morawiecki szybko ogłosił, że Polska już grzecznie ustawia się w kolejce po niesprawdzoną szczepionkę.

Z kolei już w środę Komisja Europejska zatwierdziła umowę z firmami farmaceutycznymi BioNTech i Pfizer. Przewiduje się zakup nawet 300 milionów dawek szczepionki przeciwko koronawirusowi. Chęć zakupu 20 milionów z nich ogłosił premier Mateusz Morawiecki.

REKLAMA

Plan szczepień

Jeszcze w październiku „RMF FM” donosiło, że Polska do połowy listopada ma przedstawić Unii Europejskiej plan szczepień na COVID-19, który będzie zawierał harmonogram wskazujący, które grupy jako pierwsze zostaną poddane przymusowym zabiegom medycznym na własnym ciele.

Władze w Warszawie muszą więc zdecydować, kto się będzie szczepić w pierwszej kolejności, a więc np. służba zdrowia i seniorzy. W przypadku seniorów trzeba zdecydować, od którego roku życia. Ważna jest także decyzja, kto będzie wykonywać te szczepienia np. pielęgniarki , lekarze domowi czy np. przeszkolona straż pożarna? To ogromne wyzwanie logistyczne – mówili rozmówcy RMF FM.

Jak się nieoficjalnie dowiadujemy przymusowym szczepieniom mają zostać poddani w pierwszej kolejności pracownicy służby zdrowia. W dalszej kolejności szczepionka, już prawdopodobnie dobrowolnie, miałaby trafić do osób po 65. roku życia.

Zakup szczepionek

Ile dokładnie dawek szczepionki kupi Polska i jaki będzie plan wyszczepienia narodu nie wiemy. Premier Morawiecki mówił o 20 milionach dawek, z kolei Komisja Europejska ustaliła, że „maksymalna liczba dawek, które dane państwo może zakupić w ramach danej umowy jest proporcjonalna do populacji krajowej”.

Zakładane 300 milionów dawek firma Pfizer byłaby gotowa wyprodukować do końca pierwszego kwartału 2021 roku. Jednak jak na razie szczepionki są jeszcze przed III i IV fazą badań klinicznych, wszystkie te plany i umowy są zatem pisane palcem na piasku, bo może się okazać, że żadna ze szczepionek nie jest skuteczna.

Jeśli szczepionka Pfizer zostanie zatwierdzona będzie wymagała od pacjentów otrzymania dwóch zastrzyków, przy czym druga szczepionka nastąpi 21 dni po pierwszej.

Jeżeli ziści się zapowiadany przez premiera Mateusza Morawieckiego zakup 20 milionów sztuk szczepionki, oznacza to, że zaszczepionych będzie mogło zostać 10 milionów osób.

W celu zakupu szczepionki powołany został 18 sierpnia 18 sierpnia przy Ministerstwie Zdrowia zespół ds. zakupu szczepionki na COVID-19. Zespół współpracuje z zespołem ds. szczepień ochronnych, którego przewodniczący jest członkiem zespołu ds. zakupu szczepionki.

Przymus pośredni

Premier Mateusz Morawiecki zapewnia, że szczepionka będzie dobrowolna, jednak zdaniem Jacka Wilka z Konfederacji może ona być wymuszana nie wprost, ale pośrednio.

W pierwszej kolejności zapowiadany jest przymus szczepień dla pracowników wybranych służb. Przymuszenie przyjęcia szczepionki przez pozostałych może jednak dokonywać się środkami pośrednimi, np. poprzez odmawianie osobom niezaszczepionym możliwości korzystania z usług publicznych lub nawet prywatnych – pisze Wilk.

REKLAMA