Miała koronawirusa, a i tak wyszła z domu. Grozi jej 5 lat

Wirus SARS-CoV-2.
Zdjęcie ilustracyjne. / foto: Pixabay
REKLAMA

Mieszkanka Kielc może spędzić 5 lat za kratami. Kobieta miała siedzieć na kwarantannie ale wyszła z domu… i spowodowała wypadek.

Policja z Kielc interweniowała w sprawie wypadku drogowego, którego sprawcą była 35-latka. Kobieta kierująca Hondą uderzyła w tył taksówki prowadzonej przez 53-latka.

W trakcie czynności policji okazało się, że 35-latka ma dodatni wynik testu na Covid-19. Mało tego, kobieta wiedziała o tym, że jest zakażona, a zgodnie z decyzją służb miała przebywać w izolacji.

REKLAMA

Jednak na dwa dni przed końcem kwarantanny zdecydowała się wyjść z domu i wsiąść za kółko. Nie wiadomo, co było przyczyną spowodowania przez nią wypadku.

Na miejsce została wezwana specjalna karetka. Lekarze zabrali kobietę w miejsce odizolowania.

Ale dla 35-latki to dopiero początek problemów. – Mandat za kolizję to żadna kara, w porównaniu do konsekwencji, które 35-latka może ponieść za niestosowanie się do wytycznych służb sanitarnych – wskazuje mł. asp. Karol Macek z kieleckiej policji.

Teraz, zgodnie z kodeksem karnym, za świadome narażenie innych osób na zakażenie grozi jej nawet 5 lat więzienia. Poza tym kobieta może spodziewać się kary od służb sanitarnych.

Ta ostatnia może sięgać nawet 30 tys. złotych.

Źródło: Fakt

REKLAMA