
Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen wyraziła w poniedziałek nadzieję na szybką finalizację umów z amerykańskim koncernem Moderna ws. zakupu szczepionek na Covid-19 po tym, gdy firma poinformowała o skuteczności swojego preparatu.
O wstępnym porozumieniu w sprawie dostępu do szczepionek Moderny Komisja informowała już w sierpniu. Rozmowy dotyczyły dostawy do 80 mln dawek z opcją pozyskania kolejnych 80.
Jak stwierdziła w poniedziałek komisarz UE ds. zdrowia Stella Kyriakides, negocjacje nadal trwają, ale kontrakt nie został jeszcze sfinalizowany.
Komisarz poinformowała, że jeszcze w tym tygodniu podpisana zostanie umowa o dostawie do 300 mln dawek szczepionki opracowanej przez firmy Pfizer i BioNTech, której skuteczność potwierdziły badania. Komisja zamierza też zakupić do 405 mln dawek szczepionki niemieckiej firmy CureVac, która jednak jeszcze nie rozpoczęła ostatniej fazy badań.
W poniedziałek z kolei Europejska Agencja Leków poinformowała o rozpoczęciu bieżącej analizy danych z badań szczepionki opracowywanej przez hiszpańską filię Moderny.
Wcześniej amerykański koncern poinformował o wstępnych wynikach ostatniej fazy badań klinicznych nad swoją szczepionką mRNA-1273, szacując jej skuteczność na 94,5 proc. – znacznie powyżej oczekiwań.
Jak dotąd UE rozpoczęła negocjacje w sprawie zakupu szczepionek co najmniej z sześcioma producentami: Pfizer/BioNTech, CureVac, Moderną, Sanofi-GSK, Johnson&Johnson oraz AstraZeneca. Szczepionki mają zostać rozdzielone między wszystkie kraje członkowskie według kryterium liczby ludności.
Unia jest więc bardzo dobrym klientem dla koncernów farmaceutycznych. Na razie poza komunikatami prasowymi nie ma żadnych przekonujących dowodów na skuteczność szczepionek, które Unia za nasze pieniądze kontraktuje. W dniu, w którym Pfizer ogłosił, iż ma szczepionkę prezes firmy sprzedał ogromny pakiet akcji tej spółki. Póki co wiadomo, że Pfizer „ma mieć” szczepionkę. Potrzebne sa kolejne badania.
Działania Unii wyglądają na wielki zabieg propagandowy. Od początku pandemii Bruksela wykazała się całkowitą indolencją. Teraz chce zatrzeć tę kompromitację, więc wyrywa się na każdy najmniejszy sygnał, iż jest szczepionka, bądź jakaś terapia. To żałosne, że jakiś koncern ogłasza, że „coś” ma a już po kilku godzinach Bruksela oznajmia, że to kupi.