Młodzi katolicy modlą się o otwarcie kościołów, francuscy celebryci zbierają na… synagogi

Sinclair i DSK Fot. Twitter gely_thierry
REKLAMA

Na koronawirusowym zamknięciu cierpią wierni wszystkich religii. W przypadku katolików dochodzi tu jeszcze czynnik osadzenia ich życia duchowego na sakramentach obecnych tylko w świątyniach. Stąd i protesty złaknionych Eucharystii katolików.

W tym samym czasie grupa francuskich celebrytów zaniepokoiła się jednak o synagogi. Brak wiernych i datków wywołał ich akcję pomocy rabinom.

Znani celebryci i dziennikarze jak Anne Sinclair, Yvan Attal, czy Maurice Lévy dołączyli się do apelu Konsystorza Izraelitów we Francji i Związku Gmin Żydowskich i wystosowali jeszcze 8 listopada apel o darowizny na rzecz synagog.

REKLAMA

W akcji „Syna Dons” występowali w filmikach Konsystorza apelując o datki. Aktor i reżyser Michel Boujenah mówił: „Synagoga to chyba jeden z najważniejszych punktów orientacyjnych naszej społeczności (…), bo wiemy doskonale, że jeśli coś się wydarzy, tak czy inaczej idziemy do synagogi i znajdujemy tu kogoś, kto nam pomoże”.

W innym wystąpieniu Steve Suissa, aktor i reżyser przypomina jak ważne jest miejsce kultu „dla nauki hebrajskiego, dla naszych bar micw, dla nas”… Aktor Stéphane Freis dodaje, że „nie do pomyślenia jest, aby synagoga nie mogła otworzyć swoich drzwi” dla wiernych.

To samo dotyczy bardzo znanej byłej prezenterki Anne Sinclair, byłej już żony uwikłanego w skandale seksualne, polityka i ekonomisty Dominika Strauss-Kahna. Ona też potwierdza, że ​​synagoga jest „jednym z ośrodków życia żydowskiego”.

W reklamach apelujących o datki występuje jeszcze m.in. szef grupy reklamowej Groupe, Maurice Lévy. Ciekawe, że chociaż nie wszyscy oni są żydami praktykującymi, to w tej diasporze we Francji panuje jednak w sprawach istotnych pełna solidarność.

Swoją drogą to jednak mało która mniejszość narodowościowa w mało którym kraju, ma tak potężne i wpływowe lobby.

Źródło: Valeurs Actuelles

REKLAMA