
– W pierwszej kolejności możliwość szczepienia na Covid-19 będzie miał personel medyczny, następnie seniorzy – powiedział w środę szef KPRM Michał Dworczyk. Podkreślił, że szczepienia będą dobrowolne, ale rząd będzie prowadził kampanię profrekwencyjną.
Dworczyk powtórzył w środę w TVP1 wtorkowe zapowiedzi, że w najbliższych kilku, kilkunastu dniach zostanie przedstawiony cały program przygotowań i szczepień oraz kolejność grup, które będą szczepione.
Poinformował, że „w pierwszym rzucie” możliwość zaszczepienia się będzie miał personel medyczny, potem – seniorzy. Zaznaczył, że szczepienia będą dobrowolne, ale rząd będzie prowadził kampanię profrekwencyjną. Z frekwencją może być jednak różnie.
– Szczepionki przeciw koronawirusowi są coraz bliżej, ale rośnie też sceptycyzm wobec nich; z sondażu United Surveys na zlecenie „DGP” i RMF FM wynika, że liczba osób, które nie chciałyby się zaszczepić, rośnie i obecnie jest ich ponad 50 procent – czytamy w środowym „Dzienniku Gazecie Prawnej”.
Szef KPRM zapytany został m.in. dlaczego szczepienia na Covid-19 mają być dobrowolne, skoro jest cały system szczepień obowiązkowych m.in. na gruźlicę, polio, tężec. Dworczyk odpowiedział, że z pandemią COVID-19 w Polsce mierzymy się od kilku miesięcy.
Polacy nie chcą szczepionki na koronawirusa. Ponad 50 procent nie chce się szczepić
– Ta szczepionka dopiero wchodzi na rynek. Te oraz inne przesłanki spowodowały, że podjęliśmy taką decyzję, że to szczepienie będzie dobrowolne – powiedział Dworczyk i dodał, że sądzi, iż zainteresowanie szczepieniem będzie bardzo duże.
Na pytanie, jakie szczepionki będzie kupowała Polska i na jakich zasadach, odparł, że oczywiście kupowane będą „dostępne szczepionki, nie jesteśmy ograniczeni do jednego dostawcy”. – Na razie są dwie firmy, które – wszystko wskazuje na to – że na przełomie tego i kolejnego roku dostarczą nam swoje szczepionki i z nich będziemy w tej pierwszej fazie korzystać – poinformował szef Kancelarii Premiera.