Rasista kandydatem na szefa Yad Vashem. „Chciałby wywozić Arabów w wagonach jak Niemcy Żydów”

Efi Ejtam, symbol Jad Waszem Źródło: PAP, Wikimedia, collage
Efi Ejtam, symbol Jad Waszem Źródło: PAP, Wikimedia, collage
REKLAMA

Fala protestów zalała Izrael po tym, jak premier Benjamin Natanjahu zaproponowała na szefa Yad Vashem 68-letniego Efima Ejtama. Polityk uważany jest za rasistę i radykała.

68-letni Efi Ejtam jest byłym przywódcą Narodowej Partii Religijnej oraz ministrem w kilku rządach z przeszłości. W Izraelu nie cieszy się dobrą sławą. Żydzi porównują jego poglądy do nazistowskich, a to w tym zakątku świata jedno z najmocniejszych oskarżeń jakich można użyć.

„Jego nominacja zmieniłaby szanowaną na całym świecie instytucję zajmującą się dokumentacją zbrodni przeciwko ludzkości i walką o prawa człowieka w kpinę i hańbę” – możemy przeczytać w apelu do izraelskich władz. Podpisało go ponad 750 historyków, dyrektorów muzeów i publicystów.

REKLAMA

Pod apelem podpisali się również przedstawiciele Ligi przeciw Zniesławieniom (Anti-Defamation League), a także Marian Turski – przewodniczący Rady Muzeum Historii Żydów Polskich Polin. Kandydaturze sprzeciwia się także izraelskie stowarzyszenie skupiające ok. 200 tys. ocalałych z Holokaustu.

Innymi słowy: kandydatura jest tak kontrowersyjna, że nawet Żydzi zauważyli, że świat może zareagować na nią krytycznie. I nie będzie można się przed tą krytyką już wybronić oskarżeniami o antysemityzm.

„Haarec” stwierdziło, że Yad Vashem sprzedaje duszę „rasistom i populistom”. W mediach izraelskich przypominane są wypowiedzi Ejtama, w których przyrównuje 1,9 mln Arabów izraelskich (czyli ok. 20 proc. ludności kraju) do „komórek rakowych” lub do „piątej kolumny”.

Polityk w przyszłości proponował również pozbawienie Palestyńczyków praw obywatelskich lub przeprowadzenie akcji wywożenia ich z Judei i Samarii.

– Byłby zdecydowanie bardziej autentyczny, gdyby powiedział to po niemiecku – skomentował Ahmed Tibi, jeden z arabskich deputowanych Knesetu.

„Jak ma zareagować przewodnik w Yad Vashem, wyjaśniając, jak wywożono Żydów w wagonach, na pytanie, czy dyrektor muzeum nie proponuje przypadkiem takich samych rzeczy w stosunku do arabskich obywateli Izraela” – takie pytanie pojawiło się z kolei w „Jerusalem Post”.

Źródło: „Rzeczpospolita”

REKLAMA