
Niestety, okazuje się, że „uwolnienie: galerii handlowych nie podniesie z upadku polskiej gospodarki. Po magazynach już teraz widać, że na boom się nie zapowiada.
Wskaźnik Wyprzedzający Koniunktury (WWK), informujący z wyprzedzeniem o przyszłych tendencjach w gospodarce, zanotował w listopadzie spadek o 2,3 pkt. w stosunku do wartości z poprzedniego miesiąca – możemy wyczytać z najnowszych wyliczeń Biura Inwestycji i Cykli Ekonomicznych (BIEC).
Na osiem składowych wskaźnika, tylko trzy działały w kierunku jego wzrostu. To nie napawa optymizmem.
„Gwałtownie pogorszyły się te składowe, które determinują wielkość produkcji w najbliższej przyszłości, co w konsekwencji znajdzie swe odzwierciedlenie w dynamice PKB” – ostrzega BIEC.
Święta Bożego Narodzenia sprawią, że załamanie może nie być aż tak głębokie jak wiosną, ale nie powstrzymają spadku.
Możliwe, że Polacy wystraszyli się medialnego przekazu dot. pandemii. Wpływ na mniejszą aktywność konsumencką może mieć też fakt, że dotychczasowe restrykcje mocno „uderzyły po portfelach” Polaków.
Źródło: money.pl