
Marszałek Senatu wygłosi 27 listopada o 20 „exposé” dotyczące groźby zawetowania budżetu UE. Tomasz Grodzki skorzysta ze swojej funkcji i pojawi się na antenie TVP1, TVP Info oraz w Polskim Radiu.
Grodzki staje w sporze o uzależnienie wieloletniego budżetu UE na lata 2021-2027 od tzw. praworządności po stronie Brukseli.
Występuje dzień po tym, jak Polska i Węgry podpisały wspólne stanowisko w tej sprawie.
Premier Mateusz Morawiecki powtórzył także swoje stanowisko w w rozmowie telefonicznej z kanclerz Niemiec Angelą Merkel.
Stanowisko rządu brzmi tu prosto: „Polska oczekuje dalszych prac pozwalających na znalezienie rozwiązania, które zagwarantuje prawa wszystkich państw UE”. Premier potwierdził gotowość do zawetowania nowego budżetu.
Marszałek Grodzki wchodzi na scenę w momencie, kiedy KE zaczyna „pękać”. Jej szefowa van der Leyen nagle dokonuje nowej egzegezy powiązania budżetu z praworządnością.
Teraz ma to być tylko elementem wydatkowania unijnych pieniędzy.
Niemal w całej UE, w takich momentach sporów stolic krajowych z Brukselą, opozycja milczy, a nawet nieprzychylne rządom media po cichu go wspierają. U nas jednak przyjęły się raczej targowickie obyczaje.
Źródło: PAP