Wigilia na zewnątrz – w maseczce i z termosem? „Genialne” pomysły eksperta

Jack Nicholson w "Lśnienie", bałwan Źródło: memy/Internet
Jack Nicholson w "Lśnienie", bałwan Źródło: memy/Internet
REKLAMA

Jak ktoś ma „dr” przed nazwiskiem, to najwyraźniej może powiedzieć wszystko i ktoś to opublikuje. Pewien ekspert z Poznania chciałby, aby ludzie kolacje wigilijną jedli na zewnątrz.

Obrodziło nam w ekspertów przy okazji tej pandemii. Na każdym kanale telewizyjnym, który człowiek włączy, jest co najmniej jeden, a często siedzą też w grupach. Siedzą i bre…, to znaczy radzą.

Czy na Covid-19 można się uodpornić jedząc czosnek, czy pandemia wykończy nas od razu, czy też trzeba będzie trochę poczekać? A w tych szczepionkach są chipy albo autyzm, czy też są one tak bezpieczne, że można się szczepić po trzy razy dziennie? No i tak w kółko – 24 godziny na dobę, z przerwami na reklamy.

REKLAMA

Teraz do koronawirusa doszło jeszcze Boże Narodzenie, więc może dowiemy się w końcu, czy renifery mogą przenosić Covida i jak szczepionka działa na elfy.

Taki dr hab. Piotr Rzymski z Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu radzi nam np. jak mamy spędzić te święta, a porady ma iście genialne.

– Warto też np. przeorganizować model tegorocznych spotkań bożonarodzeniowych na spotkania na zewnątrz – jeśli jest taka możliwość. Będą to wtedy oczywiście spotkania krótsze, ze względu na temperatury, ale można się będzie przynajmniej zobaczyć – w maseczkach – i symbolicznie te święta spędzić przy kawie np. z termosu, albo przy jakimś kawałku ciasta – powiedział w rozmowie z PAP.

Rozumiecie? Środek zimy, na zewnątrz deszcz lub śnieg, ciemno robi się o 15., ale co tam, spotkajmy się na podwórkach – to przecież idealne warunki np. na grilla. Jeszcze w maseczkach – przecież to będzie wyglądało jak ustawka pseudokibiców.

Do wigilii został już tylko kilka godzin – mamy nadzieję, że podobnych kwiatków pojawi się jeszcze przynajmniej parę. Zawsze to jakaś rozrywka – przecież kina i teatry są zamknięte, a w telewizji tylko powtórki kabaretów lecą.

Źródło: PAP

REKLAMA