
Neverland zostało sprzedane za 22 mln dolarów. Miliarderowi nie przeszkadzała mroczna przeszłość byłego rancza Michaela Jacksona.
Miliarder Ron Burkle kupił ranczo Neverland za 22 mln dolarów. Była posiadłość Michaela Jacksona jeszcze w 2016 roku wyceniono na 100 mln dolarów.
W 2017 roku cenę obniżono do 67 mln dolarów. Samo ranczo zmieniło nazwę z Neverland na Sycamore Valley Ranch.
Gwałtowna cena wartości może mieć związek ze wstrząsającymi dokumentami o Jacksonie. Największe poruszenie wywołał film dokumentalny „Leaving Neverland” z 2019 roku.
Bohaterami są Wade Robson i James Safechuck, którzy jako kilkuletni chłopcy regularnie bywali w słynnej posiadłości Jacksona. Tam – jak twierdzą – byli wielokrotnie molestowani przez gwiazdora.
Jackson w przeszłości był wielokrotnie oskarżany o pedofilię, ale w procesie, w którym był oskarżony o molestowanie chłopca w Neverland, zakończył się wygraną muzyka w 2005 roku. Wade Robson i James Safechuck twierdzili, że nie zeznawali przeciwko Jacksonowi, bo zostali zastraszeni.
Rodzina Jacksona zaprzeczyła wszystkim zarzutom przedstawionym w filmie „Leaving Neverland” i pozwała HBO o 100 mln dolarów zadośćuczynienia.
Ostatecznie posiadłość kupił były wspólnik Jacksona. Wcześniej, gdy popadł w problemy finansowe, muzyk przekazał nieruchomość spółce Colony Capital LLC.
Burkle jest współzałożycielem firmy inwestycyjnej Yucaipa Companies i większościowym udziałowcem sieci ekskluzywnych klubów Soho House. Miliarder postrzega nieruchomość o powierzchni 2700 akrów (ok. 11 tys. m kw.) w Los Olivos, niedaleko Santa Barbara, jako bank ziemi.
Źródło: Wall Street Journal / PAP / TVN