
„Gdy w kancelarii Senatu pojawią się VIP-owie, to nietaktem byłoby przyjmowanie ich wodą i krakersami. Dlatego kancelaria rozpisała przetarg na obsługę cateringową. Koszt – 360 tys. zł za 18-miesięczny kontrakt” – podaje money.pl.
Wygląda na to, że politycy nie mogą doczekać się zdjęcia blokad związanych z koronawirusem. W Senacie już myślą o podejmowaniu ważnych oficjeli, a na przyjęcia z ich udziałem w ciągu półtora roku ma zostać przeznaczonych 360 tys. zł.
Kancelaria wyjaśnia na jaki dokładnie spotkania przeznaczane będą te pieniądze. Zostaną one wydane na obsługę posiłków dla wysokich rangą osobistości, podczas wybranych konferencji organizowanych przez komisje senackie, spotkań i konferencji międzynarodowych, śniadań prasowych, ale też na uroczystości rocznicowe takie jak 30-lecie Senatu.
Zgodnie z planem w ciągu kolejnych 18 miesięcy Senat chce zorganizować ok. 20 tych spotkań, przez które ma przewinąć się ok. 3 tys. gości.
Kancelaria Senatu ma specjalne oczekiwania wobec firm startujących w konkursie. Mowa przecież o wykwintnych bankietach… Jakie to warunki stawiają urzędnicy? Firma musi mieć na koncie zorganizowane co najmniej dwa spotkania na rzecz m.in. Kancelarii Sejmu, prezydenta, premiera, a każde o wartości nie mniejszej niż 10 tys. zł.
Poza tym taka restauracja musi mieć szefa kuchni, który przygotowywał już dania na wysokich rangą oficjeli, a w menu musi znajdować się ok. 100 potraw.
Źródła: money.pl. „Fakt”








