Konfederacja o PiSowskim projekcie: „Bubel prawny. Służy do obsadzania swoimi” [VIDEO]

Poseł Robert Winnicki. Konfederacja. Foto: PAP
Poseł Robert Winnicki. Konfederacja. Foto: PAP
REKLAMA

To „bubel prawny” i „totalny gniot”, który służy walkom wewnętrznym i temu, aby PiS mógł swoich nominatów „wsadzać na ambasadorów, na ważne stanowiska dyplomatyczne” – tak rządowy projekt ustawy o służbie zagranicznej ocenili posłowie Konfederacji Krystian Kamiński i Robert Winnicki.

W Sejmie odbyło się w czwartek drugie czytanie projektu. Nowe przepisy mają dostosować dyplomację do współczesnych warunków i wyzwań – podkreślał podczas debaty poseł PiS Radosław Fogiel.

Zapewniał, że kluczem jest dostosowanie polskiej dyplomacji do warunków współczesnych i bieżących wyzwań oraz otwarcie służby zagranicznej na nowe kadry, zmiana funkcji ambasadora i zmiana struktury stopni dyplomatycznych.

REKLAMA

„Cały projekt, który przygotowało Prawo i Sprawiedliwość, nie nadaje się do dalszego procedowania, a tylko do śmietnika. Nie służy on rozwojowi. Służy on walkom wewnętrznym i temu, aby PiS mógł swoich nominatów wsadzać na ambasadorów, na ważne stanowiska dyplomatyczne” – przekonywał Kamiński podczas konferencji prasowej w Sejmie w czwartek po południu.

W ocenie posła, to „typowy bubel prawnym”, o czym świadczą m.in. powtórzenia i sprzeczności, na co wskazali także eksperci z Biura Legislacyjnego Sejmu.

Ponadto – jak dodał – „jest zapisane, że ambasador Polski nie musi znać języków obcych, nie musi mieć wykształcenia, nie musi przejść żadnych kursów dyplomatycznych”. A „najbardziej haniebne” jest – jego zdaniem – to, że ambasador RP „może mieć spokojnie podwójne obywatelstwo”.

„Nawet dyplomaci zawodowi – jak jest chociażby zapisane w art. 14. – muszą mieć wyłącznie polskie obywatelstwo, a ambasador już nie – może być również obywatelem obcego kraju” – mówił.

Kamiński zwrócił uwagę, że Konfederacja „wniosła tutaj poprawkę odrzuconą przez PiS”. „Dlaczego odrzuconą? Nie wiadomo. Można się domyślać, ponieważ prawdopodobnie część ambasadorów ma po prostu podwójne obywatelstwo, i tego dowiemy się prawdopodobnie w następnych dniach” – powiedział Kamiński.

Winnicki przyznał, że konieczna jest „gruntowna i radykalna reforma” w polskiej służbie dyplomatycznej, jednak nie według projektu PiS, który uznał za „totalny gniot”.

„Nad polską dyplomację od 30 lat wisi ponure odium tego, co zwykliśmy nazywać 'geremkowszczyzną’ i 'układem’ odziedziczonym jeszcze po PRL, (…) dużą liczbą kosmopolitów osadzonych w strukturach naszej służby dyplomatycznej, agentów, ludzi niepewnych, ludzi nierealizujących polskiego interesu narodowego” – zaznaczył prezes Ruchu Narodowego.

„Jesteśmy zażenowani, że w ten sposób, po sześciu latach (rządów), ta góra PiS-owska urodziła taką marną mysz, która nadaje się tylko do utylizacji. Ten rząd, ta ekipa, nawet jeśli trafnie coś diagnozuje, to z pewnych tajemniczych względów nie potrafi dać właściwej, konkretnej, dobrze napisanej odpowiedzi” – ocenił Winnicki. Dodał, że nawet jak teoretycznie chcą coś zmienić na dobre, to – jak mówił – „śpiewają między sobą piosenkę 'co by tu jeszcze spieprzyć panowie’. To jest żenujące” – ocenił.

Winnicki zapowiedział, że Konfederacja będzie wnosić o „rzeczową debatę”, żeby Sejm „wypracował konkretną, w miarę możliwości prostą, szybką reformę służby dyplomatycznej, ponieważ rząd nie jest w stanie tego kompetentnie zrobić”.

Projekt ustawy o służbie zagranicznej zakłada m.in. utworzenie odrębnego stanowiska Szefa Służby Zagranicznej, zmianę struktury stopni dyplomatycznych – najwyższym stopniem będzie minister-pełnomocny, a nie jak obecnie ambasador.

Projekt zakłada również m.in. zmianę zasad naboru kandydatów do służby zagranicznej oraz udostępnienie archiwów MSZ obejmujących okres do 1990 r. Instytutowi Pamięci Narodowej.

W myśl przyjętych poprawek dyplomata będzie mógł być oddelegowany do Kancelarii Prezydenta, a sam prezydent będzie mógł powoływać ambasadorów specjalnych.

W czwartkowej debacie padł sprzeciw wobec propozycji marszałek Sejmu Elżbiety Witek przejścia do trzeciego czytania projektu bez odsyłania go do komisji, w związku z czym w popołudniowym bloku głosowań poddany zostanie pod głosowanie wniosek o przejście do głosowania nad projektem bez odsyłania go do komisji.

Źródło: PAP, NCzas.com

REKLAMA