
Katarzyna Synowiec, Miss Polski Nastolatek 2020, była gościem w programie „Dzień dobry TVN”. Zapewne chciała opowiedzieć o swoim sukcesie i się nim pocieszyć, a zamiast tego usłyszała, że konkursy piękność nie powinny się odbywać.
Katarzyna Synowiec z Drezdenka (woj. lubuskie) została nową Miss Polski Nastolatek.
Z tej okazji została zaproszona do programu „Dzień dobry TVN”, gdzie na kanapie zasiadła obok Doroty Gardias – dziennikarki TVN, które również zdobyła tytuł Miss Nastolatek ale tylko Tomaszowa Lubelskiego i to 26 lat temu.
Młoda Synowiec była pełna optymizmu i bardzo zadowolona ze swojej wygranej.
– Mam nadzieję, że ten konkurs jest właśnie takim oknem na świat i da mi możliwość spełnić się w zawodzie – podkreślała.
Jej optymizm studziła zgorzkniałym tonem starsza koleżanka.
– Bywa tak, że przy okazji wyborów miss, są różni ludzie, którzy nie zawsze mają dobre intencje. Mnie różne takie nieprzyjemne sytuacje akurat nie spotkały, ale wiem, że były – mówiła Gardias.
Szczyt wszystkiego osiągnięto w programie, gdy Ewa Drzyzga zapytała Dorotę Gardias, czy zgadza się ze stwierdzeniem, iż „wybory miss to relikt przeszłości i powinny odejść do lamusa”.
– To nawet nie chodzi o to, że to jest relikt przeszłości, ale jak sobie tak analizowałam wczoraj to wszystko, trochę poczytałam na ten temat, pooglądałam te zdjęcia, różne filmiki, jeszcze różne są doniesienia z zewnątrz o różnych trudnych sytuacjach… To myślę sobie, że to powinno się już zakończyć. Już czas. Takie jest moje zdanie – stwierdziła.
Trzeba przyznać, że to świetne wyczucie taktu – mówić coś takiego, gdy obok ciebie siedzi właśnie miss.
Źródło: TVN