
Prezydent Joe Biden podjął działania mające na masową skalę przyspieszyć przyznawanie obywatelstwa imigrantom. Nowy elektorat zapewni Demokratom zwycięstwa w wyborach.
Biden nakazał kilku agencjom federalnym podjęcie prac nad zwiększeniem liczby legalnych imigrantów, którzy stają się naturalizowanymi obywatelami Stanów Zjednoczonych. Zadanie ma wykonać Międzyagencyjna Grupa Robocza ds. Promowania Naturalizacji, w skład której wchodzą m.in. Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Departament Pracy, Departament Zdrowia i Opieki Społecznej, Departament Rozwoju Domów i Miast, Departament Edukacji, Biuro Ubezpieczeń Społecznych.
Mają one opracować „krajową strategię promowania naturalizacji”. Zadaniem zespołu będzie „wyeliminowanie przeszkód w istniejącym procesie naturalizacji, usprawnienie go… znaczne skrócenie obecnego procesu naturalizacji… uczynienie procesu naturalizacji bardziej dostępnym dla wszystkich uprawnionych osób, w tym poprzez obniżenie opłaty za naturalizację oraz przywrócenie zwolnienia z opłaty”.
Grupa ma w ciągu 90 dni przedstawić Bidenowi strategię „promowania naturalizacji”. Grupa ma też przeprowadzić kontrole w Departamencie Sprawiedliwości, który prowadzi procedury pozbawiania obywatelstwa (np. przestępców, którzy zostali naturalizowani), by sprawdzić, czy aby nie zbyt wielu imigrantom odbiera się obywatelstwo.
Administracja Bidena robi to czego spodziewali się po niej Demokraci. Poprzez masowe nadawanie obywatelstwa tak naprawdę chce zaimportować elektorat. To pozwoli wygrać najbliższe wybory w 2022 i prezydenckie w 2024 roku. Ten sposób jest już sprawdzony w poszczególnych stanach. Masowa imigracja do Kalifornii całkowicie odmieniła demografię tego stanu i Republikanie nie maja szans już tam wygrać. W 2019 roku w Kalifornii naturalizowało się aż 150 tysięcy imigrantów. Drugim stanem jest Teksas, który znajduje się dokładnie na tym samym kursie co Kalifornia. W Teksasie w 2019 roku obywatelstwo otrzymało 97 tysięcy imigrantów.
W całych Stanach Zjednoczonych ta liczba wyniosła 843 tysiące osób i była o 11 procent wcześniej niż rok wcześniej. W 2020 roku około jeden na dziesięciu amerykańskich wyborców urodził się poza granicami kraju, co jest najwyższym wskaźnikiem od 1970 roku.
Biden oczywiście ułatwia też nielegalną imigrację. Pierwszego dnia podpisał dekret o wstrzymani budowy muru na granicy z Meksykiem.
Przy obecnych tendencjach do 2041 roku w USA może przybyć 15 milionów wyborców urodzonych poza granicami kraju. Największa role odgrywa tzw „imigracja łańcuchowa” polegająca na tym, że imigranci ściągają kolejnych członków swej rodziny. Przy takich tendencjach Demokraci na dziesięciolecia mieliby zapewnione zwycięstwa wyborcze.