
Bronisław Komorowski mówił w TVN24, że wiąże duże nadzieje z Szymonem Hołownią. Wyraził też zaniepokojenie postawą polityków z PO.
Źle się musi dziać w Platformie skoro czołowe postaci, jak Joann Mucha z niej odchodzą i dołączają do trupy byłego tvn-owskiego wodzireja, a zasłużeni politycy, jak Bronisław Komorowski, to właśnie w Hołowni pokładają duże nadzieje.
Jeszcze w czasie kampanii prezydenckiej, gdy wpisaliśmy w Google frazę „program Hołowni”, algorytm pokazywał nam talent-show „Mam talent!”.
Dziś już mało kto pamięta, że nowy lider totalnej opozycji jeszcze kilka lat temu opowiadał „suchary” po występach osób, które śpiewały, tańczyły lub wybekiwały alfabet.
Niewielka w tym zasługa samego Hołowni – trafił akurat na czas, gdy Platforma już powoli schodzi ze sceny.
– Przyznam, że patrzę z pewnym niepokojem na to, że PO nie zdobyła się do tej pory na odważniejszą próbę odbudowania skrzydła umiarkowanie konserwatywnego. Bo tylko takie skrzydło jest w stanie odzyskać część wyborców od obozu dzisiejszej władzy – mówił w TVN Bronisław Komorowski.
– Z tego samego powodu patrzę z nadzieją na ruch Szymona Hołowni – dodał były prezydent zaznaczając, że Polska 2050 obecnie zabiera część wyborców PiS-owi, ale – co go niepokoi – odbiera ich również PO.
Źródło: TVN24