Kujawsko-pomorskie. 37-latka zadźgała swoich synów? Na jaw wychodzą nowe fakty

REKLAMA

Na jaw wychodzą nowe fakty dot. zabójstwa 3 i 5-latka w okolicach Inowrocławia. 37-letnia matka miała się leczyć psychiatrycznie.

W miejscowości Turzan koło Inowrocławia doszło do prawdziwego horroru. 37-latka miała zaatakować nożem swoich kilkuletnich synów.

Ciała chłopców znaleziono w domu matki w piątek.

REKLAMA

Rzecznik prasowa bydgoskiej prokuratury Agnieszka Adamska-Okońska twierdzi, że z kobietą nie da się przeprowadzić czynności wyjaśniających. Kobieta wciąż przebywa w szpitalu po zabiegu chirurgicznym.

Wstępnie podejrzewa się próbę tzw. rozszerzonego samobójstwa. Matka miała bowiem próbować popełnić samobójstwo.

– Na miejscu zabezpieczono ostry przedmiot, który mógł być narzędziem zbrodni. Nadal nie możemy przesłuchać matki dzieci i przeprowadzić z nią czynności – z uwagi jej stan. Nie spodziewamy się, że w weekend będzie to możliwe – powiedziała w sobotę Adamska-Okońska.

Na razie przeprowadzono sekcję zwłok młodszego chłopca. Miał on na ciele rany kłute w okolicach klatki piersiowej.

Rzecznik prasowa bydgoskiej prokuratury wyjaśniła, że jedna z tych ran skutkowała zgonem. Druga sekcja trwa, ale wstępne oględziny wskazywały na taką samą przyczynę śmierci.

Ojciec chłopców około godziny siódmej wyszedł z domu i wrócił po ok. dwóch godzinach.

– Mężczyzna rano nie wchodził do pokoju, w którym była kobieta z chłopcami. Po powrocie zastał nieżywych synków w łóżeczkach, a żonę w łazience z ranami na ciele. Kobieta była w takim stanie, że trudno było z nią nawiązać kontakt – powiedziała Adamska-Okońska.

Kobieta została zabrana do szpitala. Jej stan uniemożliwiał, aby brała udział w jakichkolwiek czynnościach śledczych.

Okazało się, że pacjentka musiała zostać poddana zabiegowi chirurgicznemu. W piątek rano w domu była mieszkająca tam babcia dzieci, matka mężczyzny.

Natomiast policja o tej tragedii została poinformowana o godzinie 9.30 w piątek. Nieoficjalnie PAP dowiedziała się, że 37-latka leczyła się psychiatrycznie.

Niemniej leczenie – w tym depresji – miało przebiegać dobrze i nic nie zwiastowało tragedii. Wszystko wskazuje na to, że to ona zabiła synów.

Źródło: PAP

REKLAMA