
Facebook i Instagram zablokowały reklamy bestsellerowej książki o marksistowskich korzeniach dzisiejszego feminizmu. Cenzorzy napisali, że platformy nie promują „produktów dla dorosłych”. Jakimś więc cudem książkę uznano za artykuł erotyczny.
Cenzorzy nie maja żadnych problemów z „”toksyczną męskością”. Gorzej gdy ktoś wskaże na „toksyczna kobiecość” przekonała się o tym profesor Carrie Gress autorka bestsellerowej książki „The Anti-Mary Exposed: Rescuing the Culture from Toxic Femininity” (Ateistki Zdemaskowane: Ratowanie Kultury przed Toksyczną Kobiecością). Facebook i należąca do niego platforma Instagram zablokowały reklamy książki. W oświadczeniu cenzura oznajmiła, że reklamowanie tej książki jest sprzeczne z polityką firmy, która polega na tym, iż nie promuje się „produktów dla dorosłych”. W jakiś więc sposób cenzorzy doszli do tego, że książka, która mówi o marksistowskich korzeniach współczesnego feminizmu jest artykułem erotycznym.
Gress, która jest profesor na katolickim Pontifex University w rozmowie z portalem Breitbart powiedziała, iż cenzurowanie, blokowanie konserwatywnych treści przez wielkie firmy technologiczne jest w Internecie powszechne. Według niej wielkie firmy technologiczne zapłacą cenę za swe cenzorskie działania, bo prędzej czy później powstanie alternatywa dla nich. Właśnie z powodu tych monopolistycznych cenzorskich działań.
– Ludzie chcą coś zrobić, by walczyć z monopolem Big Tech, pod którego władzą wiemy, że żyjemy. To świetny moment dla ludzi z nowymi pomysłami, aby zacząć budować coś nowego – powiedziała w rozmowie Breitbart News.
Profesor zwraca uwagę, że obecne marksistowskie feministki wprowadziły w obieg pojęcie „toksycznej męskości” i nie tolerują tego, że ktoś może opowiadać o „trującej kobiecości”, która one reprezentują.
– Grupa należących do elit kobiet i mężczyzn, którzy im pomagają, kontrolują tak dużą część naszego przekazu do kobiet, że szybko uciszają każdego, kto jest przeciwko ich przesłaniu. Przez ponad 50 lat wmawiano nam, że mężczyźni są problemem, kobiety rozwiązaniem, ale książki takie jak moja naprawdę podważają tę narrację – mówi Gress.
– Kobiety, które nie zgadzają się z radykalną agendą feministyczną, są nazywane „niebezpiecznymi” i są w każdy możliwy sposób uciszane. Większość kobiet, które są po stronie życia i które nie wierzą w kłamstwa, że mężczyźni i nasze dzieci są naszymi wrogami, po prostu nie chcą stawać na drodze tej agresywnej bandy – mówi profesor.
Według niej przyjdzie jednak moment przesilenia, gdy okaże się, że opresja stanie się nie do zniesienia i wywoła gwałtowne reakcje.
![Kuźniar u Wysockiej-Schnepf broni Zełeńskiego i twierdzi, że Nawrocki powinien wysłać list. Korwin-Mikke: A czy Zełeński to zrobił? [VIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/01/korwin-mikke-prime-show-100x70.jpg)



![„Przecież to zdrada jest”. Biejat pojawiła się w ukraińskojęzycznej TVP. Padły skandaliczne słowa o Rzezi Wołyńskiej [VIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/06/magdalena-biejat-100x70.jpg)


