Będzie jak w Ameryce? Resort zdrowia chce wprowadzić w całej Polsce instytucję koronera

fot. youtube
REKLAMA

Wzorem państw na całym świecie, ministerstwo zdrowia w Polsce chce wprowadzić instytucję koronera.

Jak podaje „DGP”, wojewodowie mieliby zatrudniać specjalnych lekarzy do stwierdzania zgonów osób, które nie były pod stałą opieką lekarza rodzinnego.

REKLAMA

Obecnie koronerzy działają już dziś przy niektórych samorządach.

Oprócz lekarzy, zgon mogliby również stwierdzać ratownicy medyczni oraz i pielęgniarki.

Czytaj także: Dramatyczna noc w Dzierżoniowie. Kilkaset osób nie mogło wrócić do domów po alarmie bombowym w centrum miasta [VIDEO]

Według szacunków Ministerstwa Zdrowia na podstawie danych GUS rocznie dotyczyłoby to 20 tys. osób, które zmarły w innym miejscu niż szpital, zakład leczniczy albo dom.

Planowana wysokość finansowania na to zadanie to 19 mln zł. Projekt jest w konsultacjach wewnętrznych.

Dodajmy, że obecnie obowiązują przepisy z początku lat 60-tych, przez które rodziny w żałobie są czasem odsyłane od placówki do placówki, nie mogąc znaleźć osoby, która mogłaby stwierdzić zgon.

Czytaj także: Rodzice dwóch sprawców napaści na Polaków w Rimini zostaną wydaleni z Włoch. Sąd uznał ich za niezdolnych do wychowywania dzieci

Kartę zgonu powinien wystawić lekarz, u którego chory leczył się w ostatnich 30 dniach, jednak część chorych w tym czasie nie leczyła się albo zgon nastąpił w innym mieście.

„Są też osoby, które nigdzie nie były zapisane albo lekarze nie miał z nimi kontaktu” – wylicza w rozmowie z mediami Magdalena Kicińska-Krogulska, która pełni funkcję kornera na zlecenie miasta Łodzi.

Ministerstwo chce poszerzyć ten lokalny system na cały kraj.

źródło: DGPC,PAP

Czytaj też: Niewiarygodne odkrycie! Ten kamyk po oczyszczeniu sprawił, że trzeba na nowo napisać podręczniki historii [GALERIA]

REKLAMA