Media i Demokraci w USA zrobiły z niego bohatera walki z pandemią. Czy gubernator Cuomo spowodował masowe zgony seniorów?

Gubernator stanu Nowy Jorku Andrew Cuomo Foto: tter/NYGovCuomo
Gubernator stanu Nowy Jorku, Demokrata Andrew Cuomo Foto: tter/NYGovCuomo
REKLAMA

Mnożą się oskarżenia pod adresem gubernatora stanu Nowy Jork Andrew Cuomo. Wykreowany na bohatera walki z pandemią polityk Partii Demokratycznej oskarżany jest o spowodowanie zgonów w domach seniora i opieki i fałszowanie statystyk.

Oskarżenia przybieraja na sile od czasu gdy dziennik „New York Post” ujawnił, że najbliższa współpracownica Cuomo Melissa DeRosa w czasie wewnętrznego spotkania z politykami Partii Demokratycznej mówiła, iż celowo zanizano liczbę zgonów w domach opieki i seniora, bo chciano zablokować śledztwo władz federalnych w tej sprawie. Trwała kampania wyborcza, a Cuomo był wykreowany przez sprzyjające Demokratom media na bohatera walki z koronawirusem. Trump był przedstawiany jako ten, który sobie nie radził.

Oskarżenia, płyną teraz także ze strony Demokratów i dotyczą także decyzji władz stanowych o wysyłaniu ze szpitali tysięcy pacjentów leczonych tam na Covid z powrotem do domów opieki. Cuomo argumentuje, że było to zgodne z wytycznymi federalnymi w oparciu o teorię, że seniorzy prawdopodobnie już nie zakażają, a przeładowane szpitale potrzebują wolnych łóżek. To jest jednak nieprawda. Nigdy takich zaleceń nie było.

REKLAMA

Dociekania koncentrują się też na sprecyzowaniu, ile osób zmarło w domach seniora, a ile w szpitalach. – Covid nie przeniósł się do domów opieki od wracających ze szpitali – przekonywał w poniedziałek gubernator, dodając, że trafił tam za pośrednictwem personelu i gości, którzy byli bezobjawowi i zarażali.

Cuomo po raz kolejny manipuluje. Chodzi także o to, iż nakazywał, by starszych , wymagających opieki i zarażonych koronawirusem umieszczać w domach seniora i opieki a nie w szpitalach.

Cuomo przyznał tez, że ukrywano informacje przed krewnymi chorych i zmarłych.

– Doprowadziło to do dezinformację i teorii spiskowych, a teraz ludzie myślą: czy moja ukochana osoba musiała umrzeć? (…) Chcę, żeby wszyscy wiedzieli, że wszystko zostało zrobione przez najlepsze umysły w najlepszych intencjach – zapewniał demokratyczny gubernator. Cuomo próbuje mówić o błędach w komunikowaniu sie, a nie o tragicznych w skutkach decyzjach i fałszowaniu danych.

Pod koniec stycznia prokurator generalny stanu Nowy Jork Letitia James opublikowała raport wykazujący, że tamtejsze ministerstwo zdrowia zaniżało liczbę zgonów, spowodowanych przez Covid-19 wśród mieszkańców domów opieki o około 50 proc. Zgodnie z szacunkami łącznie zmarło ok. 15 tys. seniorów.

Władze stanowe przekonywały wcześniej, że pozostali zmarli rezydenci domów seniora zostali uwzględnieni w statystykach dotyczących zgonów w szpitalach.

Cuomo wielokrotnie traktował pytania dotyczące danych o zgonach w domach opieki jako „atak polityczny”. Zgodnie z oczekiwaniami w przyszłym roku może się on ubiegać o reelekcję na czwartą kadencję jako gubernator.

– Każdy zrobił wszystko, co w jego mocy. Stanowe ministerstwo zdrowia postępowało zgodnie z wytycznymi federalnymi. Jeśli uważasz, że zaszła pomyłka, rozmawiaj z rządem federalnym – mówił Cuomo 29 stycznia.

Kreowany na bohatera Cuomo mnóstwo energii poświęcił budowaniu swego wizerunku jako lidera świetnie radzącego sobie z pandemią. Jego codzienne konferencje z „pola walki” transmitowane były na cały kraj. On sam w czasie pandemii napisał pochwalną książkę na swój własny temat: „American Crisis: Leadership Lessons from the COVID-19 Pandemic” („Amerykański Kryzys: Lekcje przywództwa w Walce z Pandemią COVID-19”).

Kiedy krewni zmarłych domagali się informacji,  administracja Cuomo milczała. Sam Demokrata w czasie jednej z konferencji arogancko odniósł się do pytań mówiąc: „A co za różnica, czy ktoś zmarł w szpitalu, czy w domu opieki”.

Nowy Jork ma fatalne – najgorsze w Stanach Zjednoczonych wskaźniki. W stanie zarażeniu uległo 1,5 miliona osób. W Teksasie odnotowano milion zakażeń więcej – 2,5 miliona, ale liczba ofiar jest o 5 tysięcy osób niższa.

REKLAMA