Chcieli odebrać honorowe obywatelstwo Warszawy Janowi Pawłowi II

Warszawa, 01.11.2020. Liderki i ekspreci Ogólnopolskiego Strajku Kobiet Klementyna Suchanow (2P), Marta Lempart (2L), Agnieszka Czerederecka (P) oraz Bożena Przyłuska (L) podczas konferencji prasowej po pierwszym posiedzeniu Rady Konsultacyjnej powołanej przez Ogólnopolski Strajk Kobiet, 1 bm. w Warszawie. Foto: PAP/Paweł Supernak
Klementyna Suchanow (2P), Marta Lempart (2L), Agnieszka Czerederecka (P) oraz Bożena Przyłuska (L) podczas konferencji prasowej po pierwszym posiedzeniu Rady Konsultacyjnej powołanej przez Ogólnopolski Strajk Kobiet, Foto: PAP/Paweł Supernak
REKLAMA

Taką petycję do Rady Warszawy złożyli działacze lewackiej Partii Razem. Wnioskowali „o zmianę uchwały w sprawie zasad i trybu nadawania Honorowego Obywatelstwa Miasta Stołecznego Warszawy oraz pozbawienia tego obywatelstwa wybranych hierarchów Kościoła katolickiego”.

Radni zagłosowali w czwartek 18 lutego przeciw petycji, w której znalazł m.in. postulat, aby honorowe obywatelstwo stracili papież Jan Paweł II, arcybiskup Sławoj Leszek Głódź i arcybiskup Henryk Hoser.

Taktyka salami posuwa się naprzód. Petycja nie miała szans, ale samo jej stawianie na publicznym forum ma oswajać z coraz bardziej radykalnymi działaniami lewaków. Maski opadają.

REKLAMA

I tak wiceprzewodniczący Rady Warszawy Sławomir Potapowicz podczas dyskusji nad petycją zapowiedział, że zagłosuje za. Chociaż zastrzegł, że nie oznacza to, że popiera tę petycję w punkcie, który wskazuje, że honorowe obywatelstwo powinien stracić papież Jan Paweł II.

Radny PiS Piotr Mazurek mówił, że w jego ocenie petycja jest działaniem środowisk skrajnie lewicowych i ma na celu zaistnienie samych wnioskodawców. Tu może się trochę pomylił, bo jednak po prostu taktyka tych środowisk.

Mazurek wskazał, że „są to działania bardzo antywspólnotowe, działania wymierzone w osoby, symbole, środowiska, tradycje, które są związane z istotnymi zasługami dla polskiej niepodległości, dla wolności naszego kraju”.

Jeszcze w styczniu 2020 roku grupa radnych podjęła podobna próbę. Wynik głosowania nad wnioskiem o wprowadzenie takiego punktu do porządku obrad został oddalony. Wówczas „za” padło 10 głosów, przeciw – 28, a wstrzymało się 18 radnych. Razem z radykalizacją opozycji, przy milczącym zachowaniu reszty, w końcu swoje osiągną.

Teraz petycję oddalono ze względu na to, że „obecnie w Radzie m. st. Warszawy brak jest większości pozwalającej na przegłosowanie zmiany ww. uchwały”.

Źródło: PAP

REKLAMA