
– Problem niedostatecznej aktywności fizycznej w Polsce dotyczy nie tylko osób zdrowych, ale chorych, m.in. pacjentów kardiologicznych i onkologicznych – podają naukowcy z Komitetu Zdrowia Publicznego Polskiej Akademii Nauk. Tymczasem rząd już od jesieni nie pozwala Polakom na korzystanie z obiektów sportowych, takich jak siłownie czy baseny.
Raport pt. „niedostateczny poziom aktywności fizycznej w Polsce jako zagrożenie i wyzwanie dla zdrowia publicznego” opracowało ponad 50 członków zespołu, powołanego przez Komitet Zdrowia Publicznego PAN.
Zagrożenie dla zdrowia
Autorzy raportu zaznaczają, że aktywność fizyczna wpływa na stan zdrowia i długość życia. Jej poziom w Polsce oceniają jako niedostateczny, uznając to za „zagrożenie i wyzwanie dla zdrowia publicznego fizycznego i psychicznego we wszystkich grupach wieku, a także w profilaktyce, leczeniu i rehabilitacji wielu chorób przewlekłych”.
Autorzy raportu przytaczają dane Special Eurobarometer 472 z 2018 r., według których aż 56 proc. Polaków nie podejmuje żadnej aktywności fizycznej. W stosunku do lat poprzednich odsetek nieaktywnych stale wzrasta.
Naukowcy ostrzegają, że brak aktywności fizycznej powoduje wzrost ryzyka zachorowań na choroby niezakaźne, jak np. otyłość, cukrzyca, choroby układu krążenia, płuc i nowotwory. Pogarsza też zdrowie psychiczne, zwiększa podatność na stres, utrudnia relacje społeczne.
Zamknięte siłownie
Tymczasem rząd utrzymuje absurdalny lockodwn, w ramach którego pod pretekstem walki z mniemaną pandemią koronawirusa pozostają zamknięte oficjalnie obiekty takie jak siłownie, baseny czy kluby fitness.
Działalność obiektów sportowych pozostaje zawieszona już od października 2020 roku, a więc przez cztery miesiące. Korzystać z nich mogą korzystać tylko zawodowi sportowcy.
Obchodzenie rządowych restrykcji
Oczywiście zaradni Polacy już pokazali, w jaki sposób obchodzić rządowe obostrzenia. Po pierwsze już w styczniu kilkadziesiąt tysięcy osób zapisało się do różnych związków sportowych, a te powołały do kadry narodowej wszystkich posiadających aktywne licencje.
Po drugie od początku lutego ponad połowa klubów fitness i siłowni otworzyła się nie patrząc na rządowe obostrzenia. To efekt akcji zorganizowanej przez Polską Federację Fitness.
– Wszystkim członkom PFF zapewnimy wsparcie prawne i merytoryczne na wypadek kontroli, ale też w zakresie operacyjnym w celu zminimalizowania ryzyka otrzymania kary – mówił prezes PFF, Tomasz Napiórkowski.
Źródło: PAP/Interia/NCzas