Dworczyk przyznał, że Polacy masowo rezygnują ze szczepionek AstraZeneca. „Czarny PR ma już swoje konsekwencje”

Michał Dworczyk. Foto: PAP/Tomasz Gzell
Michał Dworczyk. Foto: PAP/Tomasz Gzell
REKLAMA

Kilka państw Unii Europejskiej zawiesiło szczepienia specyfikiem AstraZeneca. Europejska Agencja Leków (EMA) ma w czwartek przedstawić wyniki badań na temat niepożądanych odczynów poszczepiennych. Jak się jednak okazuje, Polacy nie czekają na te rewelacje i sami rezygnują z wyszczepienia AstrąZenecą. Przyznał to koordynator szczepień Michał Dworczyk.

W środę 17 marca Michał Dworczyk był gościem w „Rozmowie Piaseckiego” w TVN24. Szef KPRM był pytany m.in. o kontrowersje wokół szczepionek firmy AstraZeneci. – Rząd podejmując wszystkie decyzje opera się na faktach i opiniach lekarzy oraz ekspertów – twierdził koordynator szczepień. – Dzisiaj nie ma żadnych przesłanek, by wstrzymać stosowanie szczepionki AstraZeneca – dodał.

Jak podkreślał Dworczyk, w państwach wstrzymujących szczepienia nie wykazano związku przyczynowo-skutkowego między szczepionką firmy AstraZeneca a wystąpieniem ciężkich NOP-ów.

REKLAMA

Padło także pytanie o nastawienie Polaków do specyfiku koncernu AstraZeneca. – W ostatnich dniach dostajemy informacje, że od kilkunastu do kilkudziesięciu procent osób nie zgłasza się na szczepienie – przyznał Dworczyk. Przy średniej 80 tys. szczepień dziennie oznacza duży odsetek rezygnujących ze szprycowania.

Jednocześnie szef KPRM zapewniał, że nie odnotowano na razie wzrostu odsetka utylizowanych szczepionek. Jak dodał, specyfik AstraZeneca nie wymaga „takich rygorystycznych procedur jak szczepionka Pfizera”. – Może być przechowywana w temperaturze od -2 do -8 stopni przez sześć miesięcy – mówił. Koordynator szczepień zapewniał też, że nawet jeśli zapisana na szczepienie osoba się nie zgłosi, a fiolki nie otwierano, może ona „czekać na kolejnych pacjentów”.

– Ale ten czarny PR, który powstał wokół szczepionki AstraZeneca ma już swoje konsekwencje w dystansie czy obawach do przyjmowania szczepionki – ubolewał Dworczyk.

Źródło: TVN24

REKLAMA