
Daniel Obajtek okazuje się być człowiekiem wielu talentów: prezes Orlenu, deweloper, a nawet i rybak. Okazuje się bowiem, że jego pensjonat na Kaszubach został najprawdopodobniej częściowo sfinansowany z unijnych środków przeznaczonych dla rybaków.
Pensjonat Zatoka Aniołów w Łebie (pow. lęborski na Kaszubach) to jedna z wielu posiadłości należących do prezesa państwowej spółki Orlen – Daniela Obajtka.
Według informacji medialnych lokal prowadzi w ramach swojej działalności gospodarczej Julia Tomicka, dobra znajoma brata prezesa Orlenu – leśniczego Bartłomieja. Kobieta jest jednocześnie prezesem Zarządu Portu Jachtowego w Łebie Sp. z o.o., który należy do miasta Łeby.
„Gazeta Wyborcza” – i tu trzeba wziąć poprawkę na to, że jest to medium skrajnie antyrządowe – twierdzi, że Tomicka niedługo po otwarciu lokalu, wystąpiła o dofinansowanie dla niego.
Przyjęcie dofinansowania jeszcze żadnym grzechem, w świetle polskiego prawa, nie jest. Tylko, że Tomicka pieniądze otrzymała ponoć od Lokalnej Grupy Działania „Dorzecze Łeby”. Oni z kolei środki mieli m.in. z unijnych funduszy z programu „Rybactwo i morze”, które przeznaczone były dla kaszubskich rybaków.
Co ciekawe, operatorem programu jest Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, której w latach 2015-2017 przewodził… Daniel Obajtek.
Informację o dofinansowaniu potwierdza Ewa Horanin z „Dorzecza Łeby”. Łączne dofinansowanie, jakie przyznano Zatoce Aniołów, miało opiewać na kwotę 89 tys. złotych. Czy były burmistrz Pcimia w Małopolsce jest pomorskim rybakiem?
Samą nieruchomość Obajtek kupił od burmistrza Łeby za 1,7 mln zł. Transakcja miała miejsce w 2020 roku. Czy posiadłość była tyle warta? Andrzej Strzechimiński w swoich oświadczeniach majątkowych, wyceniał posiadłość na 2,5 mln zł.
Źródło: GW