WP nieoficjalnie: rząd szykuje się do wprowadzenia twardego lockdownu. Rządowi eksperci za „całkowitym pozostawaniem w domu”

Adam Niedzielski.
Adam Niedzielski. (Zdj. PAP/Radek Pietruszka)
REKLAMA

Wirtualna Polska nieoficjalnie ustaliła, że rząd szykuje się do wprowadzenia tzw. twardego lockdownu w całym kraju. Surowe restrykcje miałby wejść w życie na początku przyszłego tygodnia.

Mateusz Morawiecki i jego ludzie decyzję o twardym lockdownie mają podjąć na podstawie liczby nowych zachorowań na COVID-19. „Wiemy, jakie nowe obostrzenia są rozważane przez urzędników” – donosi WP.pl.

Dalej dowiadujemy się, że poważny reżim sanitarny może zostać nam narzucony już przed Świętami Wielkanocnymi. WP podaje, że decyzja o tym jest już przesądzona, jeżeli liczba nowych zachorowań przekroczy 30 tys. zakażeń w ciągu doby, albo liczba zgonów zacznie zbliżać się do 500.

REKLAMA

Twardy lockdown ma być podyktowany także złą sytuacją w służbie zdrowia i szybkim wzrostem zajmowanych w szpitalach miejsc covidowych.

Kluczowe będą dane z środy i czwartku, bo właśnie w czwartek rząd ma ogłosić kolejne obostrzenia związane z pandemią. Wtedy odpowiednie przepisy miałby się pojawić pod koniec tygodnia. Twardy lockdown miałby wejść w życie o północy z niedzieli na poniedziałek.

„Jak ustaliliśmy w rządowych źródłach, rozważane są: zmniejszenie liczby osób w sklepach, zmniejszenie liczby osób w kościołach, zamknięcie marketów budowlanych, sklepów RTV/AGD, przemieszczanie się jedynie w gronie osób bliskich (rodziny). To ostatnie rozwiązanie ma dotyczyć podróży podczas Wielkanocy” – podaje WP.pl.

Minister zdrowia Adam Niedzielski ma zaapelować – podobnie jak podczas Świąt Bożego Narodzenia – o nieprzemieszczanie się między miejscowościami oraz niegromadzenie się w grupach powyżej pięciu osób. Rekomendacje resortu będą takie, żeby spędzać święta w gronie osób najbliższych (5-osobowym). Z relacji informatorów WP.pl wynika, że nie będzie odgórnego zakazu przemieszczania się.

Cały czas nie wiadomo co z zakładami fryzjerskimi i gabinetami kosmetycznymi. Tutaj decyzja ma zapaść w ostatniej chwili. Ta branża broni się podobno brakiem danych, wskazujących na wysoką liczbę zachorowań w tych punktach.

W trakcie świąt otwarte mają pozostać kościoły i cmentarze. W Wielką Sobotę święcenie pokarmów ma odbywać się przy większym reżimie sanitarnym, z zaleceniem, żeby odbywało się na otwartej przestrzeni.

„Medycy z Rady Naukowej przy premierze są jednak zdania, żeby lockdown polegał na całkowitym pozostaniu w domu. Poza obowiązkowym wyjściem do pracy, do sklepu czy do lekarza” – podaje portal.

 

REKLAMA