Kaczyński interweniował w sprawie Obajtka u RPO. „Prześladowanie człowieka, który przeszkadza rządzącym”

Daniel Obajtek. / foto: Wikimedia
Daniel Obajtek. / foto: Wikimedia
REKLAMA

Nie milkną echa afery Daniela Obajtka. Teraz okazuje się, że to sam Jarosław Kaczyński interweniował po zatrzymaniu go przez CBŚ.

Afera Daniela Obajtka wygląda na niekończący się serial, który coraz bardziej uderza w obóz PiS. Najnowszy odcinek dotyczy wydarzeń z 2013 roku.

Wówczas to policjanci z Centralnego Biura Śledczego, realizując polecenie Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim, zatrzymali Objatka. – Weszli o 6:00 do mnie do domu. Przedstawiono mi, że mają mnie doprowadzić do prokuratury – mówił Obajtek w lokalnej telewizji Myślenice iTV.

REKLAMA

Śledztwo przede wszystkim dotyczyło podejrzeń, że Daniel Obajtek współpracował z grupą przestępczą kierowaną przez Macieja C., ps. „Prezes”. Według skierowanego do sądu aktu oskarżenia, Obajtek z „Prezesem” mieli oszukiwać firmę produkującą granulat, należącą do rodziny ówczesnego wójta.

Fikcyjne dostawy miały przynieść Danielowi Obajtkowi około 700 tys. zł zysku, a gotówkę miał mu przywozić regularnie członek grupy „Prezesa”.

Jednak ostatecznie akt oskarżenia przeciwko Danielowi Obajtkowi został wycofany. Następnie prokuratura umorzyła śledztwo przeciwko niemu.

Teraz okazuje się, że tuż po zatrzymaniu Obajtka z interwencją poselską do RPO zwrócił się sam Jarosław Kaczyński.

– Samorządowiec, który odnosi w swojej gminie ogromne sukcesy, w ostatnich wyborach uzyskał 86 procent poparcia. Człowiek, który jest nieustannie nękany w swojej gminie kontrolami a ostatnio został zatrzymany. Mimo tego, że jest poważnie chory i zatrzymanie doprowadziło do stanu nieprzytomności i wylądował w szpitalu. Mimo to prokuratura domagała się jego aresztowania. To jest prześladowanie człowieka, który przeszkadza rządzącym – mówił Kaczyński o Obajtku na posiedzeniu Parlamentarnego Zespołu ds. Obrony Demokratycznego Państwa Prawa.

Z dokumentów zgromadzonych podczas kontroli biura RPO wynika, że zatrzymanie Obajtka było poddane sądowej kontroli. Jego obrońca zaskarżył decyzję o zatrzymaniu i przymusowym doprowadzeniu do prokuratury.

Jednak sąd rozpatrując zażalenie obrońcy, potwierdził zasadność decyzji prokuratora o zatrzymaniu i doprowadzeniu Obajtka do prokuratury.

Sam Obajtek nigdy nie przyznał się do stawianych mu zarzutów. Bronił się, że zarzut przyjęcia przez niego łapówki jest niezrozumiały, ponieważ firma „Prezesa” nie wygrała przetargu na budowę kanalizacji gminy Pcim i dwóch sąsiednich.

Źródło: TVN 24

REKLAMA