
Shanna Swan, amerykańska uczona zajmująca się zdrowiem reprodukcyjnym, twierdzi, że do 2045 r. większość mężczyzn może nie być już w stanie się rozmnażać z powodu chemikaliów zmieniających poziom hormonów.
Naukowcy zauważają, że mężczyźni w państwach Zachodu mają coraz mniej plemników – coraz częściej dotyka ich problem bezpłodności. Uczeni nazywają ten problem „spermaggedonem”.
Shanna Swan, epidemiolog ze szpitala Mount Sinai Medical Center w Nowym Jorku, obliczyła, że liczba plemników przeciętnego mężczyzny w krajach zachodnich spadła o 59 proc. od 1973 do 2011 r.
Według tej prawidłowości do 2045 roku liczba plemników statystycznego mężczyzny osiągnie zero w 2045 – połowa wszystkich mężczyzn będzie miała zero zdolnych do życia plemników, a reszta będzie miała bardzo blisko do zera.
Co odbiera mężczyznom płodność?
Mężczyznom szkodzić mają wszechobecne chemikalia. Substancje zawarte w tworzywach sztucznych, elektronice, jedzeniu, a nawet w kosmetykach, sprowadzają na mężczyzn bezpłodność.
Substancje chemiczne takie jak bisfenol A i ftalany zaburzają prawidłowe funkcjonowanie hormonów, w tym testosteronu i estrogenu.
Szczególnie szkodliwe, nawet w małych dawkach, są one dla nienarodzonych dzieci – przyszłych mężczyzn. Ich organizmy dopiero się rozwijają i są bardzo wrażliwe na tego typu substancje.
To, jak będzie się rozwijać przyszły mężczyzna w łonie matki, będzie miało decydujący wpływ na to, czy będzie płodny.
Np. Swan udowodniła w 2005 roku, że chłopcy narażeni na cztery różne ftalany pod koniec pierwszego trymestru w łonie matki, będą mieli mniejszą odległość w kroczu między odbytem, a początkiem genitaliów. To natomiast jeden ze wskaźników potencjału rozrodczego według naukowców.
W tym czarnowidztwie najgorsze jest to, że niespecjalnie wiadomo, co zrobić. Nie uciekniemy teraz przed cywilizacją, a szkodzące mężczyznom substancje obecne są w zasadzie wszędzie.
No, może mniej wystawieni na nie są przedstawiciele jakichś dzikich plemion odseparowanych od świata lub mężczyźni z głębokiej Afryki…
Źródło: POLITICO