
Konferencja Episkopatu Francji (CEF) przegłosowała 26 marca uchwałę dotyczącą przypadków pedofilii wśród księży. Powołana w tym celu komisja nie wyklucza, że zjawisko mogło dotyczyć nawet 10 tys. takich przypadków od roku 1950.
Biskupi stwierdzają, że „Kościół chce wziąć na siebie odpowiedzialność wobec społeczeństwa, prosząc o przebaczenie za te zbrodnie”.
Francuscy biskupi chcą uznać swoją odpowiedzialność „za przeszłość, teraźniejszość i przyszłość” – oświadczył podczas konferencji prasowej w Lourdes ks. bp Olivier Leborgne.
Nie wyklucza się też odszkodowań dla ofiar. Kościół francuski chce przeznaczyć na to fundusz, którym ma zarządzać niezależny organ. Byłby on odpowiedzialny za „rozpatrywanie wniosków i podejmowanie decyzji o alokacji środków w granicach możliwości funduszu”.
Przypadki pedofili kładą cień na Kościele katolickim także we Francji. Oskarżano tu już przed sądami biskupów o tuszowanie takich przypadków. To także rodzaj środka „dyscyplinującego” hierarchów, którzy chcieliby zbyt mocno krytykować niektóre działania państwa. Zawsze w diecezji można jakąś starą sprawę tego typu znaleźć…
Dlatego biskupi podeszli do tematu poważnie i powołali w 2018 roku niezależną komisję, która bada takie przypadki. Wyniki jej prac mają być opublikowane we wrześniu tego roku. Niezależna Komisja ds. Nadużyć Seksualnych w Kościele (CIASE) wstępnie szacowała liczbę ofiar pedofilii w czerwcu 2020 roku na „co najmniej 3000”.
Ostatnio mówi się, że od roku 1950 takich przypadków mogło być nawet 10 tys., przy około 1500 pedofilach, którzy przyoblekli sutanny.
Źródło: Le Figaro