
Prokuratura w Radomiu przyjęła zawiadomienie o oszustwie metodą „na policjanta”, którego ofiarą padła radomska spółka „Rewitalizacja”. Sprawę bada Prokuratura Okręgowa w Radomiu. Nieoficjalnie mówi się, że spółka mogła stracić ok. 2 mln zł.
Śledczy nie chcą udzielać informacji na ten temat. Sprawę badają służby z wydziału do walki z cyberprzestępczością.
O sprawie napisał na portalach społecznościowych wiceminister obrony narodowej Wojciech Skurkiewicz.
„Czy miejska spółka Rewitalizacja straciła 1,8 miliona złotych??? Dziś dotarła do mnie wiadomość, która nie mieści się w głowie, że spółka Rewitalizacja została oszukana metodą 'na policjanta’. Kierownictwo Rewitalizacji przelało na konta przestępców 1,8 mln złotych” – napisał Skurkiewicz.
Zapytał też prezydenta Radomia, czy to prawda i jakie zamierza podjąć działania w stosunku do osób zarządzających „Rewitalizacją”.
Jak informuje @PolskaPolicja, prowadzi czynności wraz z prokuraturą. Wszyscy mamy nadzieję, że skuteczniej niż w sprawie prezesa Obajtka💪coś jeszcze panie Ministrze?
— Radosław Witkowski (@radwitkowski) March 26, 2021
O sprawie napisał też portal zebrra.tv. Chodzi łącznie o kilka lub kilkanaście transakcji na sumę blisko dwóch mln zł. Z nieoficjalnych informacji telewizji wynika, że do „Rewitalizacji” zadzwoniła lub napisała osoba podająca się za funkcjonariusza CBŚP i kilkukrotnie prosiła o dokonywanie przelewów.
Księgowość spółki miała dokonywać transakcji na podane przez rzekomego funkcjonariusza konto, a tym samym spółka miała regularnie tracić pieniądze.
Radomski magistrat potwierdził PAP w piątek, że „postępowanie dot. jednej z miejskich spółek jest prowadzone przez organy ścigania”.
„Do czasu wyjaśnienia tej sprawy nie będziemy wypowiadać się w tym temacie” – przekazano w komunikacie prasowym.