
Nie milkną echa wpisu Tomasza Terlikowskiego, który oświadczył, że popiera paszporty szczepionkowe. Jego słowa spotkały się z ostrą krytyką z prawej strony.
„Jestem zwolennikiem paszportów szczepionkowych. Tak wiem, że oznaczają one dyskryminację osób, które nie chcą się szczepić, ale powodem owej dyskryminacji jest zdecydowana odmowa solidarności społecznej owych osób, a także lekceważenie praw innych” – oświadczył Terlikowski.
Publicysta stwierdził też, że „chcącemu nie dzieje się krzywda”. „Jeśli więc ktoś nie chce się zaszczepić, to jest to jego akt wyboru, który wiązać się może z tym, że nie będzie on miał dostępu do pewnych usług czy możliwości wyjazdu. To jego wybór i nie powinien on mieć do nikogo o to pretensji. Nie istnieją ani finansowe, ani religijne powody do odmawiania szczepień. Państwo gwarantuje darmowe szczepionki, a wszystkie poważne wyznania chrześcijańskie, a także wielkie religie świata nie tylko akceptują, ale i wspierają szczepienia” – przekonywał.
Zdaniem Terlikowskiego, trudno więc mówić o „dyskryminacji finansowej czy światopoglądowej, a można mówić jedynie o konsekwencjach swoich wyborów”. Zapewniał też, że nie chodzi o przymus szczepień – a jedynie o to, że niezaszczepieni „nie będą mogli w równym stopniu korzystać z pewnych usług, a także możliwości podróży zagranicznych”. „Nie będą mogli, bo podjęli taką decyzję” – skwitował.
Wywód Terlikowskiego krótko skwitował Łukasz Warzecha. „Duży zawód” – napisał publicysta.
Do słów Terlikowskiego odniósł się także redaktor naczelny „Najwyższego CZAS!”-u Tomasz Sommer. „Terlikowski sięgnął dna. Czy on naprawdę nie rozumie, że pisze jak stalinista?” – pytał.
Terlikowski sięgnął dna. Czy on naprawdę nie rozumie, że pisze jak stalinista? https://t.co/0IvFaKjC5E
— Tomasz Sommer (@1972tomek) April 28, 2021
Wcześniej wpis Terlikowskiego skomentowała też Kaja Godek. Działaczka pro-life przekonywała, że „kiedyś zadeklarowany obrońca życia, dziś przeszedł na skrajnie inną pozycję”.
„Większość szczepionek na C19 jest skażona aborcją – albo na etapie produkcji albo na etapie testów” – zaznaczyła. Chodzi o wykorzystanie linii komórkowych pochodzących z aborcji.
„Red. Terlikowski chce wymuszać na ludziach branie takich preparatów poprzez wprowadzanie segregacji i tzw. paszportów szczepień” – dodała.
Źródła: Facebook/Twitter/nczas.com