
Wysyłał dziewczynkom zdjęcia swoich genitaliów, materiały pornograficzne, próbował się z nimi umówić. Gdy przyszedł na spotkanie, zetknął się z „Łowcami pedofilów” i został zatrzymany przez policję. Krótko później popełnił samobójstwo, rzucając się pod pociąg.
Rzecz dzieje się na Pomorzu. 47-latek poprzez komunikatory internetowe próbował nawiązywać kontakty z dziewczynkami poniżej 15. roku życia. Wysyłał swoje zdjęcia nago, proponował spotkania.
Nie wiedział, że w rzeczywistości po drugiej stronie czatu byli „Łowcy pedofilów”. To oni przyszli na spotkanie, przytrzymali mężczyznę i poczekali na przyjazd policji. Funkcjonariusze zgarnęli 47-latka z Luzina na komendę.
Grupa „Łowcy pedofilów” poinformowała, że prowadziła korespondencję z mężczyzną z aż dziewięciu „wabików”, czyli kont udających dzieci.
Podejrzany w prokuraturze usłyszał zarzut dotyczący nawiązywania kontaktów z małoletnimi i proponowania im intymnych spotkań. Miał też wysyłać im treści pornograficzne.
Prokuratura nie zdecydowała się jednak, by wystąpić o tymczasowe aresztowanie podejrzanego o pedofilię. Dostał policyjny dozór i zakaz kontaktowania się z małoletnimi poniżej 15. roku życia.
Mężczyzna wyszedł na wolność i… od razu poszedł na peron, gdzie rzucił się pod pociąg. Zginął na miejscu.
„Łowcy pedofilów” doprowadzili do schwytania potencjalnego pedofila i… teraz mogą mieć kłopoty. Transmitowali bowiem na żywo zatrzymanie w mediach społecznościowych, udostępniając jego wizerunek. Śledczy będą sprawdzać teraz, czy ujawnienie jego wizerunku mogło przyczynić się do podjęcia przez 47-latka decyzji o popełnieniu samobójstwa.
Kim są „Łowcy pedofilów”?
„Łowcy pedofilów” to potoczna nazwa grupy Elusive Child Protection Unit Poland (ECPU) – polskiej filii angielskiego odpowiednika. W grupie działa około 60 osób, ich wizerunek nie jest znany, w Internecie przedstawiają się imionami lub pseudonimami.
Zajmujemy się szeroko pojętym bezpieczeństwem i pomocą dla dzieci. Tropimy i demaskujemy pedofilii oddając ich wraz z twardymi dowodami rzeczowymi w ręce organów sprawiedliwości
– czytamy w opisie na kanale organizacji w serwisie YouTube.
Tylko na przełomie kwietnia i maja, w odstępie dziewięciu dni, polska grupa ECPU złapała na „gorącym uczynku” (tzn. umówiła się, gdy druga strona sądziła, że umawia się z nieletnim) aż ośmiu mężczyzn.