
Radni Wałbrzycha przyjęli uchwałę nakładającą obowiązek zaszczepienia się przeciwko Covid-19 na wszystkich mieszkańców miasta, choć w Polsce szczepienie to jest dobrowolne. Ten chory pomysł promował prezydent miasta Roman Szełemej.
W czwartek 29 kwietnia Rada Miasta Wałbrzycha przegłosowała dwie uchwały w sprawie obowiązkowych szczepień na Covid. Mimo że wykracza to poza jej kompetencje i może rodzić niebezpieczny, totalitarny precedens.
Antywolnościowy, odbierający mieszkańcom Wałbrzycha prawo do dysponowania własnym ciałem i zdrowiem pomysł, spotkał się z ostrą krytyką wałbrzyszan. Setki osób protestowały pod domem prezydenta Wałbrzycha.
Mieszkanka Wałbrzycha zamieściła w mediach społecznościowych przerobione zdjęcie z wizerunkiem Szełemeja. Włodarz miasta został na nim przedstawiony jako SS-man.
Teraz prezydent miasta, Roman Szełemej, próbuje w wywiadzie dla Polskiej Agencji Prasowej uratować swój wizerunek.
Spodziewał się oporu
W rozmowie z PAP prezydent Wałbrzycha, który jest także lekarzem przyznał, że spodziewał się, że uchwała miejskich radnych wywoła spore emocje, choć może nie na taką skalę.
– Trudno być zaskoczonym, obserwując na co dzień zachowania niektórych ludzi. To, że nie chcą się szczepić to jedno, ale to, że kwestionują koronawirusa i pandemię to jest zupełnie niesłychane, a w Polsce odsetek takich osób jest naprawdę duży. Demonstracje antyszczepionkowców to nie jest ewenement naszego miasta, podobne protesty odbywały się już w innych miejscach w Polsce – powiedział.
Polacy nie chcą, więc trzeba ich zmusić?
Jak podkreślił, powodem dla którego wałbrzyscy radni podjęli uchwałę jest poważny problem związany z gotowością społeczeństwa do szczepienia. Wskazał przy tym, że ostatnie badania statystyczne pokazują, że chęć zaszczepienia deklaruje zaledwie nieco ponad 40 proc. Polaków.
– W Wałbrzychu mamy unikalną sytuację, gdzie możemy obserwować trendy dotyczące szczepień realizowanych właściwie w sposób masowy już od połowy stycznia. Punkt masowych szczepień uruchomiliśmy tu zanim jeszcze stało się to częścią strategii Narodowego Programu Szczepień. Nasze czteromiesięczne obserwacje pozwalają nam stwierdzić, że w grupie 60+ w Wałbrzychu zaszczepiło się ok. 60 proc. mieszkańców, czyli można powiedzieć, osiągnęliśmy ten niezbędny poziom wyszczepienia. Ale niestety poziom determinacji do tego, aby się szczepić spada wraz z coraz młodszymi rocznikami przystępującymi do szczepień. W tej chwili właściwie wyczerpujemy powoli grupę tych najbardziej zdeterminowanych – zwrócił uwagę Szełemej.
– Nasz krok jest elementem pewnej głębszej refleksji, jak to jest, że w kraju europejskim odsetek zgonów jest na poziomie krajów rozwijających się. Jako lekarz pracujący non stop z chorymi z Covidem wiem, że przyczyn jest wiele: po stronie służby zdrowia, po stronie przepisów, po stronie finansowania, ale również po stronie świadomości naszych rodaków. Ten problem świadomościowy nie wziął się znikąd. Jeżeli jednego dnia słyszymy z ust przedstawiciela najwyższych władz państwowych, że Covid się skończył i nie należy się już go bać, a druga równie ważna osoba w państwie mówi o swojej niechęci do szczepień, to ten przekaz nie jest spójny. Ponadto nie tak dawno usłyszeliśmy, że są szczepionki, które są etyczne i takie, które są nieetyczne. Słowa papieża Franciszka, że należy się szczepić, bo to jest najpiękniejszy, najskuteczniejszy sposób ratowania życia nie są jednoznacznie interpretowane w Polsce. To wszystko pokazuje, że nie przywiązuje się odpowiedniej wagi do tego jednoznacznego przekazu – stwierdził prezydent.
Szełemej zadowolony z siebie: jeszcze dwa tygodnie temu nikt nie mówił o obowiązkowym szczepieniu
– Tą naszą uchwałą uderzyliśmy w alarmowy dzwonek. Jeszcze dwa tygodnie temu nikt nie mówił o obowiązkowym szczepieniu, a problem był. Można powiedzieć, że w pewnym sensie nasza uchwała już przyniosła jakiś skutek, bo zaczyna się o tym poważnie mówić – podkreślił prezydent dodając, że radni podjęli tę uchwałę również po to, aby dać asumpt do podejmowania różnych inicjatyw, zarówno na szczeblu lokalnym, jak i centralnym.
Uchwała wałbrzyskiej rady miejskiej musi jeszcze zostać zaakceptowana przez służby wojewody dolnośląskiego. Prezydent pytany o to, jakiej decyzji się spodziewa podkreślił, że od początku uruchomienia programu szczepień może liczyć na wsparcie wojewody. Przyznał jednak, że wprowadzenie obowiązkowych szczepień to prawnie niełatwy temat.
– Nasza uchwała idzie daleko – zgoda, ale czy rozporządzenie dotyczące lockdownu nie miało w sobie tej słabości prawnej? Wszyscy wiemy, że tak, podobnie jak rozporządzenie o noszeniu maseczek. Czasy są wyjątkowe, system prawny nie nadąża, jesteśmy świadkami pewnych wyzwań cywilizacyjnych – mówił.
Źródło: NCzas, PAP