UOKiK bierze się za mBank. Niemcy będą musieli zwrócić pieniądze klientom

Logo mBanku/fot. Facebook mBank Polska
Logo mBanku/fot. Facebook mBank Polska
REKLAMA

UOKiK uznał, że mBank niesłusznie pobierał opłaty za wypowiedzenie umowy o kredyty odnawialne. Teraz Niemcy muszą oddać te pieniądze klientom.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów poinformował o wyniku postępowania ws. mBanku (należy do niemieckiego Commerzbank). Postępowanie zostało wszczęte rok temu, po skardze na praktyki banku.

Klient wskazał, że został zobowiązany do zapłaty określonej kwoty za to, że wypowiedział umowę o kredyt odnawialny. Zgodnie z ustawą o kredycie konsumenckim, kredyt odnawialny można wypowiedzieć w każdym momencie bez ponoszenia opłat.

REKLAMA

Jak ustalił UOKiK, mBank oferował kredyty odnawialne od 500 zł do 150 tys. zł, nie pobierając prowizji za ich udzielenie (np. „Kredyt odnawialny – 90 dni bez odsetek oraz bez prowizji za udzielenie”). Jednak umowa była tak sformułowana, że zastrzegała prowizję za odnowienie limitu po 12 miesiącach.

Natomiast chcący uniknąć tej opłaty i rozwiązać umowę przed upływem roku od dnia jej zawarcia, musiał zapłacić innego rodzaju opłatę. Była ona obliczana jako procent od całkowitej kwoty przyznanego limitu – niezależnie od wykorzystanej sumy.

„Zgodnie z ustawą o kredycie konsumenckim kredyt odnawialny można wypowiedzieć w każdym momencie bez ponoszenia opłat. Klient banku powinien móc zatem swobodnie decydować o tym, czy chce kontynuować umowę – bez obawy o sankcje. W przypadku kredytu odnawialnego w mBanku nie było to możliwe” – podkreślił prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Po interwencji UOKiK mBank zaniechał stosowania takich praktyk. Musi też oddać konsumentom pobrane opłaty.

Na zwrot mogą liczyć obecni i byli klienci banku. Jednak na razie decyzja nie jest prawomocna.

Źródło: Business Insider / PAP

REKLAMA