
Przykład skandalicznej inwigilacji w Stanach Zjednoczonych. Jeden z inżynierów Amazona twierdzi, że domofon tej firmy, który zainstalowano dotychczas w setkach milionów domów i mieszkań daje dostęp organom ścigania do obrazu z kamery.
Max Eliaser, inżynier oprogramowania w firmie Amazon, twierdzi, że sprzedawane przez firmę domofony dają amerykańskiej policji dostęp do obrazu z kamery. Sprawa ma również dotyczyć podglądu z prywatnych kamer monitorujących.
„Produkt stanowi poważne zagrożenie dla wolnego i demokratycznego społeczeństwa” – alarmuje inżynier w piśmie, do którego dotarł The Guardian.
Sieć nadzoru „Ring”, bo o ten produkt właśnie chodzi, nieustannie poszerza obszar swojego działania, a zgody, którą udzieliło się na udostępnienie treści wideo policji – nie można cofnąć.
„Ring skutecznie buduje największą, należącą do korporacji, a zainstalowaną przez cywilów sieć nadzoru, jaką kiedykolwiek widziały Stany Zjednoczone. Szacuje się, że 400 tys. urządzeń tego typu zostało zakupionych tylko w grudniu 2019 r., a było to przed powszechnym boomem w sprzedaży detalicznej online podczas pandemii. Amazon jest ostrożny co do tego, ile kamer Ring jest aktualnie aktywnych, ale szacunki sporządzone na podstawie danych dotyczących sprzedaży wskazują, że rocznie są to setki milionów” – pisze Guardian.
Zwraca się także uwagę na multum aplikacji, które są powiązane z systemem i mają służyć m.in. zgłaszaniu przestępstw. Umożliwiają one przesył danych na inne urządzenia.
Amazon kupił Ring w 2018 r. i – jak pisze Guardian – pośredniczył już w ponad 1800 partnerstwach z lokalnymi organami ścigania, które mogą żądać nagrań od użytkowników bez sądownego nakazu.
„Oznacza to, że w ciągu zaledwie trzech lat Ring połączył około jednego na 10 departamentów policji w całych Stanach Zjednoczonych, umożliwiając dostęp do nagranych treści z milionów prywatnych kamer monitorujących. Te partnerstwa rosną w zastraszającym tempie” – alarmuje inżynier.
W samym 2021 roku organy ścigania złożyły ponad 22 tys. indywidualnych wniosków o dostęp do treści przechwyconych i zarejestrowanych przez rzeczone kamery.
W innym przypadku nagrania, o których mowa, byłyby chronione mocą czwartej poprawki do amerykańskiej konstytucji.
Inżynier Amazona alarmuje, że działanie te są inwigilacją na ogromną skalę i legalnym obchodzeniem ochrony, którą konstytucja zapewnia Amerykanom.
Źródło: The Guardian, polsatnews.pl