Agencja wykorzystywała influencerów, aby promować szczepionki Astra Zeneca na niekorzyść Pfizera?

Vaxzevria, wcześniej po prostu szczepionka AstraZeneca. Zdjęcie ilustracyjne: foz passeportsante.net
Vaxzevria, wcześniej po prostu szczepionka AstraZeneca. Zdjęcie ilustracyjne: fot. passeportsante.net
REKLAMA

Agencja komunikacyjna z siedzibą w Londynie, która działa w szarej strefie, miała opłacać internetowych influencerów, by ci oczerniali produkt szczepionkowy firmy Pfizera. Mieli płacić około 2000 euro za filmik z tego typu treścią.

Tak przynajmniej twierdzą niektórzy wpływowi uczestnicy z mediów społecznościowych. „Otrzymałem propozycję partnerstwa, aby ochrzaniać szczepionkę Pfizer na wideo. Ogromny budżet, a klient chce pozostać incognito i ukryć sponsoring” – twierdzi jeden z nich.

O próbie namawiania na negatywną kampanię mówi kilku francuskich influencerów i celebrytów. Ostatnio miała się do nich zwrócić agencja komunikacyjna z siedzibą w Londynie. Jak przekazała BFM TV w poniedziałek 24 maja, jeden z Youtubersów wyjaśnił, że otrzymał propozycję odpłatnej współpracy i ofertę w wysokości około 2000 euro za film „w celu zdyskredytowania szczepionki Pfizer-BioNTech”.

REKLAMA

Zainteresowani mieli wskazywać na „poważne skutki uboczne” tego produktu. Otrzymanie takiej propozycji potwierdził na Twitterze m.in. aktor Sami Ouladitto. Léo Grasset, założyciel kanału naukowego DirtyBiology, pokazał z kolei zrzuty ekranu z takiej propozycji.

Sugerowana treść miała opowiadać, że śmiertelność po przyjęciu szczepionki Pfizera jest trzy razy większa, niż po AstraZeneca. Agencja jest dość tajemnicza. Nie ma osobowości prawnej, nie wiadomo kto za nią stoi.

Laboratorium AstraZeneca w rozmowie z BFM TV wykluczyło jakikolwiek związek z taką złośliwą kampanią komunikacyjną. Rzecznik anglo-szwedzkiego laboratorium powiedział, że potępia „wszelkie inicjatywy, które mają na celu podważenie zaufanie do szczepionek”.

Francuskie Ministerstwo Zdrowia traktuje sprawę „bardzo poważnie” i będzie ściśle monitorowało internet. Ministerstwo nawet pochwaliło „uczciwość wpływowych osób, które ujawniły takie oczywiste próby manipulacji”. Powstaje jednak pytanie, czy to czasami nie „ustawka” i próba zdyskredytowania wszystkich tych, którzy szczepionki krytykują? Zawsze można im będzie zarzucić, że są na „usługach” jakiejś podejrzanej agencji…

Źródło: VA/ BFM

REKLAMA