
– Rosja ma nadzieję, że zatrzymana w Mińsku rosyjska obywatelka Sofija Sapiega zostanie w najbliższym czasie uwolniona, jeśli nie dopuściła się ona naruszenia prawa – oświadczył we wtorek Dmitrij Pieskow, rzecznik prezydenta Władimira Putina.
– Mamy nadzieję, że w najbliższym czasie władze białoruskie ją zwolnią, jeśli oczywiście nie ma wobec niej pytań dotyczących przestrzegania prawa – powiedział rzecznik na wtorkowym briefingu.
Zdaniem Pieskowa „w najróżniejszych częściach świata” zdarza się, że zatrzymywani są obywatele Rosji i zawsze otrzymują oni pomoc ze strony dyplomatów rosyjskich. Moskwa i Mińsk mają „dość sprawne mechanizmy współpracy”, które sprawiają, że „tego rodzaju incydenty są bardzo szybko rozwiązywane” – dodał rzecznik Kremla.
Sapiega jest dziewczyną zatrzymanego w niedzielę w Mińsku opozycyjnego dziennikarza i blogera Ramana Pratasiewicza. 23-letnia studentka uczelni w Wilnie była na pokładzie samolotu lecącego z Aten, który został zmuszony do lądowania na terytorium Białorusi.
Pratasiewicza, który jest poszukiwany na Białorusi listem gończym, zatrzymano. Potem pojawiły się informacje, że w Mińsku została również jego dziewczyna i że jest przetrzymywana w areszcie w Mińsku.
O pomoc w uwolnieniu Sapiegi z aresztu zwrócili się do MSZ Rosji działacze Rady ds. Praw Człowieka działającej przy prezydencie Rosji. Sześć osób zasiadających w radzie napisało list do ministra spraw zagranicznych Rosji Siergieja Ławrowa z apelem o „dołożenie wszelkich starań na rzecz dopuszczenia do Sofii Sapiegi konsula Rosji i udzielenia jej pomocy w jak najszybszym powrocie” do kraju.
Petycję z żądaniem, by władze Rosji udzieliły zatrzymanej jak najszybszej pomocy konsularnej podpisało do poniedziałku rano ponad 1,4 tys. osób.
Do tej pory brak informacji, z jakiego powodu Sapiega jest przetrzymywana na Białorusi. Jej ojciec powiedział niezależnej rosyjskiej telewizji Dożd, że jest ona „człowiekiem apolitycznym”, zależało jej na ukończeniu studiów i miała za miesiąc bronić pracy magisterskiej.
Z Pratasiewiczem Sofija spotykała się od około pół roku, ale ich relacje były „skomplikowane” i mówiła ojcu, że do Grecji jedzie ze swoimi przyjaciółmi. „Wiadomość o jej zatrzymaniu była dla mnie szokiem” – powiedział Andriej Sapiega.
Od ośmiu lat Sofija Sapiega mieszkała wraz ze swą matką na Białorusi. Nie ma obywatelstwa tego kraju.
Źródło: PAP