
Jan Śpiewak przegrał w sądzie z Jackiem Wojciechowiczem. Oskarżał byłego wiceprezydenta Warszawy o udział w aferze reprywatyzacyjnej.
10 tys. złotych na cel społeczny oraz publikacja przeprosin – taką karę zasądził sąd wobec Jana Śpiewaka. „Aktywista” przegrał w sądzie z Jackiem Wojciechowiczem, byłym wiceprezydentem stolicy.
Śpiewak sugerował, że Wojciechowski stracił urząd z powodu udziału w aferze reprywatyzacyjnej. Sąd uznał, że w ten sposób naruszył dobra osobiste byłego zastępcy Hanny Gronkiewicz-Waltz.
Sąd w wyroku uzasadnił, że aktywista przedstawił Wojciechowicza jako osobę niegodną zaufania, a jego słowa nie mogą być uznane za działanie „w uzasadnionym interesie społecznym”.
„Podkreślić przy tym należy, że dokonująca dymisji Jacka Wojciechowicza ówczesna prezydent stolicy Hanna Gronkiewicz-Waltz zarówno w trakcie konferencji prasowej z 8 września 2016 r. […], jak i w toku niniejszego postępowania podkreślała, że dymisja Jacka Wojciechowicza nie ma związku z tą sprawą, czyli tzw. aferą reprywatyzacyjną. Przyczyną odwołania z tego stanowiska było niezadowalające tempo nadzorowanych przez powoda inwestycji” – podkreślała sędzia Eliza Kurkowska.
Sędzia dodała, że wypowiedź, o której mowa, miała charakter wypowiedzi o faktach. „Jan Śpiewak w swoich postach nie wskazywał, że ich treść stanowi jego zdanie czy opinię na ten temat” – wskazała sędzia.
Proces ciągnął się od 2019 roku. Do pomówienia wiceprezydenta doszło poprzez wpis na Facebooku Śpiewaka.
Zgodnie z wyrokiem Śpiewak jest zmuszony usunąć sporną część wpisu oraz opublikować przeprosiny, które mają być widoczne przez 30 dni. Ponadto musi wpłacić 10 tys. złotych na Fundację Warszawskie Hospicjum dla Dzieci.
Wyrok jest nieprawomocny. Śpiewak zapowiedział, że złoży apelację.
Źródło: Radio Zet / PAP