
W czwartek białoruska telewizja opublikowała wywiad, w którym zatrzymany opozycyjny dziennikarz Raman Pratasiewicz mówi o korupcji białoruskich opozycjonistów w Polsce, krytykuje także Warszawę i Wilno oraz odradza Białorusinom wyjścia na ulice. Teraz całą sprawę komentuje w rozmowie z AFP ojciec zatrzymanego, który twierdzi, że jego syn został zmuszony do wypowiedzi. Do sprawy odniósł się też polski MSZ czy niezależne media na Białorusi.
– Znam mojego syna bardzo dobrze i nie wierzę, że kiedykolwiek powiedziałby coś takiego. Złamali go i zmusili to powiedzenia tego, czego potrzebowali – powiedział agencji AFP ojciec Romana Protasiewicza.
Pratasiewicz, który został zatrzymany 23 maja po przymusowym lądowaniu w Mińsku samolotu linii Ryanair i od tamtej pory przebywa w areszcie, w wyemitowanym w czwartek wywiadzie dla stacji ONT ze łzami w oczach wyraził skruchę i zapewnił, że współpracuje ze śledztwem, udzielając wszelkich możliwych informacji. Białoruskie media niezależne odniosły się do tej rozmowy z dużą rezerwą. Więcej na ten temat TUTAJ [VIDEO].
Białoruskie media niezależne odniosły się do wywiadu z dużą rezerwą, biorąc pod uwagę sytuację, w jakiej znajduje się Pratasiewicz. On sam zapewniał, że na wywiad zdecydował się bez przymusu. Portal Nasza Niwa zachował zdjęcie z ekranu z ostatnich minut wywiadu, gdy płacząc i kajając się, Pratasiewicz podnosi ręce do twarzy. Na jego nadgarstkach widać ciemne ślady.
Do słów opozycjonisty odniósł się także wice szef polskiego MSZ Marcin Przydacz. „Tego wywiadu nie można słuchać w oderwaniu od rzeczywistości, jaka go otacza” – stwierdził w rozmowie z RMF FM.
– Musimy mieć pełną świadomość, że pan Pratasiewicz jest zatrzymany, jest pod bezpośrednim nadzorem i wpływem służb białoruskich. Widzieliśmy, w jakim jest stanie. Także wcześniejsze jego oświadczenie zdaniem wielu komentatorów było wymuszone – tłumaczył.
Władze zarzuciły Pratasiewiczowi m.in. „organizację zamieszek” i działań poważnie naruszających porządek publiczny oraz szerzenie nienawiści. Komitet Bezpieczeństwa Państwowego (KGB) umieścił go na liście osób „zaangażowanych w terroryzm”.
23 maja samolot relacji Ateny-Wilno linii Ryanair został zmuszony do lądowania w Mińsku z powodu rzekomego ładunku wybuchowego na pokładzie. Władze Białorusi potwierdziły, że poderwały myśliwiec MiG-29 do pasażerskiej maszyny.
Po lądowaniu w stolicy Białorusi zatrzymano tam Ramana Pratasiewicza, byłego współredaktora kanału Nexta, uznanego przez władze białoruskie za „ekstremistyczny”, oraz jego partnerkę Sofiję Sapiegę. Z ponad ośmiogodzinnym opóźnieniem samolot dotarł do Wilna.
Działania Białorusi potępiło wiele państw, w tym Polska, zarzucając władzom w Mińsku złamanie prawa międzynarodowego, piractwo, „terroryzm państwowy” i „porwanie samolotu”.
Źródła: NCzas.com, AFP, PAP, RMF FM

![Kuźniar u Wysockiej-Schnepf broni Zełeńskiego i twierdzi, że Nawrocki powinien wysłać list. Korwin-Mikke: A czy Zełeński to zrobił? [VIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/01/korwin-mikke-prime-show-100x70.jpg)



![„Przecież to zdrada jest”. Biejat pojawiła się w ukraińskojęzycznej TVP. Padły skandaliczne słowa o Rzezi Wołyńskiej [VIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/06/magdalena-biejat-100x70.jpg)

