Zdjęli portret Elżbiety II jako symbol „polityki kolonialnej”. Niech wrócą do nauki i znów ją powieszą

Osoba w masce królowej Elżbiety, Mem Dave Chappelle Reading White People Magazine Źródło: PAP, Twitter, collage
Osoba w masce królowej Elżbiety, Mem Dave Chappelle Reading White People Magazine Źródło: PAP, Twitter, collage
REKLAMA
Studenci jednego z kolegiów Uniwersytetu Oksfordzkiego przegłosowali zdjęcie wiszącego w świetlicy portretu królowej Elżbiety II. Według nich to symbol „polityki kolonialnej”. Nic głupszego wymyślić nie mogli – Elżbieta II jest symbolem smutnego upadku tej polityki.

Członkowie Middle Common Room (MCR) w Magdalen College przegłosowali znaczną większością głosów zdjęcie portretu królowej Elżbiety II, jako symbolu „polityki kolonialnej”.

Ponoć „dla niektórych studentów wizerunki monarchini i monarchii brytyjskiej reprezentują najnowszą historię kolonialną”, a jeden student, wybitny w swojej głupocie, stwierdził nawet, że „patriotyzmu i kolonializmu nie da się rozdzielić”.

REKLAMA

Ta organizacja ignorantów, nieuków i idiotów rozważy teraz zastąpienie portretu „obrazem autorstwa innych wpływowych i inspirujących osób lub przedstawiającym je”, a także podda pod głosowanie wszelkie przyszłe wizerunki rodziny królewskiej.

Zdjęcie obrazu ma zapewnić, że świetlica będzie miejscem „przyjaznym i neutralnym dla wszystkich członków, niezależnie od pochodzenia, demografii czy poglądów”.

– Został zdjęty. Postanowiono pozostawić świetlicę neutralną. O to właśnie chodziło. W college’u będzie mnóstwo wizerunków różnych rzeczy, ale świetlica ma być przestrzenią, w której wszyscy będą się czuli mile widziani – powiedział dziennikowi „Daily Telegraph” przewodniczący tego kółka ignorantów z MCR – Matthew Katzman.

Większego debilizmu nie mogli wymyślić

Dlaczego to, co zrobili studencie jest debilizmem? Ano dlatego, że królowa Elżbieta II jest symbolem czegoś zupełnie odwrotnego – kwestią sporną jest tu, czy jest to powód do dumy, czy raczej do wstydu.

Wstępując na tron Elżbieta II była głową 33. państw. Obecnie za swego przywódce uznaje ją jedynie 15 krajów.

Panowanie Elżbiety II to okres smutnego rozpadu brytyjskiego imperium. Niepodległość w czasie jej rządów uzyskały: Ghana (1957), Nigeria (1961), Sierra Leone (1961), Tanganika (1961), Jamajka (1962), Trynidad i Tobago (1962), Uganda (1962), Kenia (1963), Malawi (1964), Malta (1964), Gambia (1965), Gujana (1966), Barbados (1966), Mauritius (1968), Fidżi (1970), Bahamy (1973), Grenada (1974), Papua-Nowa Gwinea (1975), Wyspy Salomona (1978), Tuvalu (1978), Saint Lucia (1979), Saint Vincent i Grenadyny (1979), Belize (1981), Antigua i Barbuda (1981) oraz Saint Kitts i Nevis (1983).

Wszystkie te kraje uzyskiwały niepodległość jako królestwa związane unią personalną z Koroną brytyjską, ale wiele z nich (Indie, Pakistan, Cejlon, Ghana, Nigeria, Sierra Leone, Tanganika, Trynidad i Tobago, Uganda, Kenia, Malawi, Malta, Gambia, Gujana, Mauritius i Fidżi) zniosły monarchię i stały się republikami.

Jeśli ktoś uważa, że ktoś taki może być symbolem dumnego, brytyjskiego imperium z licznymi koloniami, to musi być totalnym ignorantem.

Źródło: PAP, NCzas

REKLAMA