Poseł okazał się rosyjskim szpiegiem. Nalot służb na mieszkanie parlamentarzysty

Zatrzymany szpieg. Zdjęcie ilustracyjne: Twitter
Zatrzymany szpieg. Zdjęcie ilustracyjne: Twitter
REKLAMA
W Łotwie wybuchła afera szpiegowska. Poseł Janis Adamsons został pozbawiony immunitetu i aresztowany.

Łotewski poseł Janis Adamsons został aresztowany pod zarzutem przekazywania tajnych informacji za granicę. Chodzi o szpiegostwo na rzecz Rosji, którego miał dopuszczać się były szef MSW.

Wcześniej łotewski Sejm większością głosów przyjął uchwałę pozbawiającą parlamentarzystę immunitetu. Członkowie prorosyjkiej partii Adamsonsa zbojkotowali głosowanie.

REKLAMA

Do domu posła wkroczyli oficerowie służb specjalnych, aby przeprowadzić rewizję. „Nawet nie wiem, co mi zarzucają” – powiedział Adamsons dziennikarzom.

Jednak według prokuratury generalnej rzecz dotyczy 43 przypadków szpiegostwa w ciągu czterech ostatnich lat. Oficjalnie śledczy nie wskazują, że chodzi właśnie o Rosję.

W młodości Adamsons był oficerem politycznym na kutrach patrolowych radzieckich wojsk ochrony pogranicza na Dalekim Wschodzie. Za służbę dostał order Czerwonej Gwiazdy, a obecnie pobiera rosyjską wojskową emeryturę w wysokości 685 euro miesięcznie.

Karierę na Sachalinie zakończył jako zastępca dowódcy jednostki straży ds. wywiadu. Po powrocie na Łotwę w 1992 roku zaangażował się w tworzenie struktur nowego państwa m.in. jako szef straży granicznej, a potem minister spraw wewnętrznych.

Adamsons na początku kariery był członkiem centroprawicowych partii politycznych i deputowanym. Jednak karierę polityczną zniszczyło mu ujawnienie wcześniejszej pracy w KGB (w ZSRR straż graniczna była częścią Komitetu), a pracownikom KGB nie wolno na Łotwie kandydować do parlamentu.

Ostatecznie Adamsons wygrał sprawę w Europejskim Trybunale Praw Człowieka. Do wielkiej polityki wrócił jako członek prorosyjskiej partii Zgoda.

Wówczas zaczął krytykować NATO i politykę państw Zachodu. Oświadczył m.in., że wojnie na Ukrainie winne są Stany Zjednoczone, a „państwa bałtyckie nie zostały do niej wciągnięte tylko dzięki zdecydowanej postawie Rosji”.

W ostatnim czasie Adamsons był członkiem parlamentarnej komisji obrony.

Źródło: Rzeczpospolita

REKLAMA