Tomasz K. usłyszał zarzuty. Były funkcjonariusz CBA i poseł PiS oskarżony o składanie fałszywych zeznań

Jaki kraj, taka "afera szpiegowska". Zdjęcie ilustracyjne: Pixabay
Zdjęcie ilustracyjne: Pixabay
REKLAMA
Tomasz K. usłyszał zarzuty tworzenia fałszywych dowodów, składania fałszywych zeznań oraz fałszywego oskarżenia. Sprawa dotyczy śledztwa CBA ws. „willi Kwaśniewskich”.

Były poseł PiS Tomasz K. jest oskarżony o tworzenie fałszywych dowodów, składanie fałszywych zeznań oraz formułowanie fałszywego oskarżenia – ujawniło radio RMF.

Sprawa dotyczyły głośnego śledztwa CBA w sprawie willi w Kazimierzu Dolnym. CBA podejrzewała, że willa należy do Aleksandra i Jolanty Kwaśniewskich.

REKLAMA

Do popełniania zarzucanych K. czynów miało dojść, gdy w 2019 i 2020 roku zeznawał w charakterze świadka w śledztwie dotyczącym uchylania się od płacenia podatku w związku ze sprzedażą willi w Kazimierzu Dolnym oraz „prania brudnych pieniędzy”.

K. został wezwany w charakterze świadka z uwagi na wiedzę, którą posiadł jako funkcjonariusz CBA. To właśnie on działał pod przykryciem w operacji mającej na celu ujawnienie faktycznych właścicieli luksusowej nieruchomości.

W trakcie konfrontacji z innym świadkiem były poseł PiS oświadczył, że jego wszystkie wcześniejsze zeznania w sprawie były wynikiem poleceń, jakie dostawał od ówczesnego kierownictwa CBA i nie miały one odzwierciedlenia w rzeczywistości.

Tomasz K. zeznał, że jego przełożeni mieli mu polecić spreparowanie dokumentów tak, aby rzucić podejrzenie na parę prezydencką. Były poseł PiS powtórzył zeznania w 2020 roku.

W związku z tym, że nowe zeznania były sprzeczne z poprzednimi, prokuratura postanowiła ustalić, które z nich są prawdziwe. Analiza miała wykazać, że stare zeznania były spójne i korespondowały z materiałem dowodowym zgromadzonym w tej sprawie.

Dlatego uznano, że zeznania złożone przez niego w 2019 i 2020 roku są fałszywe. W związku z tym prokurator postanowił przedstawić K. zarzuty tworzenia fałszywych dowodów mających na celu oskarżenie jego byłych przełożonych, fałszywego oskarżenia tych osób oraz składania fałszywych zeznań w postępowaniu karnym.

Grozi mu za to 8 lat więzienia.

Źródło: RMF

REKLAMA