Gowin o utracie przez PiS większości: Nie jestem zaskoczony. Musimy się zastanowić, dlaczego

Jarosław Gowin Źródło: PAP
Jarosław Gowin. Źródło: PAP
REKLAMA
Prawo i Sprawiedliwość formalnie utraciło większość w Sejmie. Współtworzący rząd Jarosław Gowin z Porozumienia przyznaje, że nie jest zdziwiony takim obrotem spraw.

W wywiadzie w RMF FM szef Porozumienia był pytany, czy czuje się jak panna na wydaniu, zważywszy, że w ewentualnych przyszłych wyborach kuszą go wejściem na listę zarówno Szymon Hołownia, jak i Grzegorz Schetyna.

Gowin stwierdził, że choćby ze względu na wiek trudno mu się uważać za pannę na wydaniu. Wyraził natomiast przekonanie, że formuła centroprawicy, jaką prezentuje Porozumienie ma przed sobą dużą przyszłość.

REKLAMA

„Sformułuję takie nieskromne przewidywanie, że Porozumienie pozostanie w rządzie w tej kadencji i będzie częścią obozu rządowego w przyszłej” – stwierdził.

Wcześniejsze wybory? Gowin komentuje

Dodał, że być może dla jego ugrupowania korzystniejsze byłyby wcześniejsze wybory, ale z punktu widzenia interesu Polski przyspieszone wybory byłyby porażką całej klasy politycznej i przejawem nieodpowiedzialności.

Padło też pytanie, czy w sobotnim kongresie Porozumienia weźmie udział Jarosław Kaczyński. Prezes PiS był w ub. tyg. gościem Zjazdu Republikańskiego, na którym były polityk Porozumienia Adam Bielan ogłosił powołanie Partii Republikańskiej. Gowin odparł, że Kaczyński nie weźmie udziału w kongresie Porozumienia ani w sobotę, kiedy prezentowany będzie nowy program, ani w niedzielę, gdy wybrane będą nowe władze partii.

„W ostatnim czasie doszło do poważnych rozdźwięków. My, Porozumienie czujemy się wypychani ze Zjednoczonej Prawicy. PiS ma do nas pretensje, od kiedy zablokowaliśmy w ub.r. wybory kopertowe. Ostatnio nałożył się na to rozdźwięk związany z wyborem Rzecznika Praw Obywatelskich. Rozumiem, że potrzebujemy trochę czasu, by ułożyć sobie na nowo relacje wewnątrz Zjednoczonej Prawicy” – powiedział wicepremier.

„Wypychają mnie, ale to nie jest takie proste. Zjednoczona Prawica, a raczej PiS nie ma i nie będzie mieć większości bez Porozumienia. Jesteśmy dla dobra Polski skazani na współpracę. Bardzo często w imię odpowiedzialności za wspólny rząd głosujemy tak jak PiS, chociaż wolelibyśmy w określonych sprawach forsować inne rozwiązania. Odpowiedzialna polityka wymaga kompromisów” – wskazał.

Jak mówił, istnieje alternatywny scenariusz powstania listy niezależnej centroprawicy skupionej wokół Porozumienia, Koalicji Polskiej i konserwatywnego skrzydła PO, ale jest on odległy. Zaznaczył, że obecnie scenariuszem numer jeden dla Porozumienia jest współpraca w ramach Zjednoczonej Prawicy i wspólny start w przyszłych wyborach.

Utrata większości przez PiS. Gowin nie jest zaskoczony

Zbigniew Girzyński, Małgorzata Janowska i Arkadiusz Czartoryski w piątek zdecydowali się opuścić Prawo i Sprawiedliwość. To sprawia, że po raz pierwszy od 2015 PiS formalnie stracił większość w Sejmie. Aktualnie w klubie PiS zasiada 229 posłów.

Gowin przyznał, że nie był zaskoczony ich decyzją, bo Girzyński informował go o takim zamiarze parę tygodni temu.

„Interpretuję to w kategoriach osłabienia Zjednoczonej Prawicy. Rzeczywiście straciliśmy jako klub parlamentarny większość, ale to nie oznacza, że będziemy przegrywać głosowania” – ocenił.

„Musimy wyciągnąć wnioski z tego, co się stało. Musimy się zastanowić, dlaczego nasz klub się zmniejsza. Moim zdaniem za mało rozmów, za mało wzajemnego szacunku” – skomentował Jarosław Gowin.

Wolność, segregacja, energetyka. Posłowie tłumaczą powody odejścia z PiS. „Godność człowieka jest ważniejsza niż lojalność wobec organizacji”

REKLAMA