
Już w 2027 na mapie świata pojawi się nowe państwo. Jedna z prowincji wyspy Papui-Nowej Gwinei odłącza się od dotychczasowej administracji. Bougainville – bo tak będzie się nazywać nowy twór – ma 6 lat na przygotowanie się do niepodległości.
Decyzja o odłączeniu się Bougainville od Papui-Nowej Gwinei jest oparta na wyniku referendum z 2019 roku. Wówczas aż 97,7 proc. mieszkańców zagłosowało za niepodległością.
Rząd Papui-Nowej Gwinei zaakceptował wynik referendum, ale nie natychmiastowym powstaniu nowego państwa.
Bougainville będzie się odłączać powoli. Do 2023 roku nowy twór przejmie większość kompetencji od rządu Papui-Nowej Gwinei. Do tego czasu ma też powstać konstytucja przyszłego samodzielnego państwa.
Pełną niepodległość Bougainville zyska w 2027 roku. Do tego czasu musi przygotować się na samodzielne istnienie na światowej scenie geopolitycznej.
Dwie dekady temu Bougainville było miejscem konfliktów władz państwowych z rebeliantami. Walki zakończono porozumieniem z 2001 roku. Zginęło wówczas 20 tys. ludzi.
Obecnie Papua-Nowa Gwinea jest monarchią parlamentarną, a głową państwa jest królowa Elżbieta II. Nie wiadomo, jak sytuacja będzie wyglądała w przypadku nowego tworu.
Źródło: o2.pl