
Dzisiaj przypada 80. rocznica mordu Żydów w Jedwabnem. Przez lata sprawstwo przypisywano Polakom, mimo że nie było na to żadnych dowodów. Dzień ten upamiętnił na Twitterze publicysta Rafał Ziemkiewicz. Jak podkreślił, „WSZYSTKO BYŁO INACZEJ niż głoszono >20 lat temu”.
„Odnotowując 80. rocznicę niemieckiej zbrodni w Jedwabnem zachęcam do zapoznania się z zebranymi przez historyków dowodami że WSZYSTKO BYŁO INACZEJ niż ogłoszono >20 lat temu czyniąc podstawą brzemiennych w szkody przeprosin Kwaśniewskiego i centralnym punktem antypolskiej narracji” – napisał Rafał Ziemkiewicz.
Odnotowując 80. rocznicę niemieckiej zbrodni w Jedwabnem zachęcam do zapoznania się z zebranymi przez historyków dowodami że WSZYSTKO BYŁO INACZEJ niż ogłoszono >20 lat temu czyniąc podstawą brzmiennych w szkody przeprosin Kwaśniewskiego i centralnym punktem antypolskiej narracji
— Rafał A. Ziemkiewicz (@R_A_Ziemkiewicz) July 10, 2021
Tematem zbrodni w Jedwabnem przez ostatnie lata zajmował się m.in. redaktor naczelny „Najwyższego CZAS!”-u i historyk dr Tomasz Sommer. Właśnie ukazała się dwutomowa książka „Jedwabne. Historia prawdziwa”. Publikację można nabyć TUTAJ.
Kłamstwo założycielskie
Jeden ze swoich programów na antenie NCZasTv Tomasz Sommer poświęcił „kłamstwu założycielskiemu” jakoby to Polacy zamordowali Żydów w Jedwabnem. Historyk ujawnił, jak nabierało ono rozpędu i było powtarzany przez dycydentów, jeszcze zanim jakiekolwiek fakty zostały potwierdzone. Jak podkreślał, gdy dygnitarze mówili, że winni są Polacy, śledztwo w tej sprawie dopiero się rozpoczynało i „było tłumione w bardzo przykry i niezgodny z prawem sposób”.
– Po tym, jak książka pana Grossa się ukazała (…) taka burza się przetoczyła w roku 2000, czyli to było już 21 lat temu, przez Polskę, iż powołany właśnie w tym mniej więcej czasie IPN postanowił wszcząć śledztwo w tej sprawie. Śledztwo zostało wszczęte tak naprawdę na jesieni 2000 roku. Konkluzją tego śledztwa było umorzenie tego śledztwa, którego tekst został przedstawiony w czerwcu 2003 roku – zaznaczył Sommer.
– Z kolei w lipcu 2001 roku miała miejsce duża rocznicowa uroczystość w Jedwabnem. Podczas tej uroczystości prezydent Aleksander Kwaśniewski przeprosił za „zbrodnię” w imieniu narodu polskiego. (…) Zwróćmy uwagę, to był 10 lipca 2001 roku, to była 60. rocznica zbrodni w Jedwabnem. Dosłownie kilka dni przed tymi uroczystościami zakończyła się ekshumacja w Jedwabnem. Potem się okazało, że tej ekshumacji w ogóle nie było. Jeszcze informacje, jakie z tej próby ekshumacji wypłynęły, nie zdążyły się zweryfikować, sprawdzić, opisać, a pan Kwaśniewski już wszystko wiedział – mówił.
– Ostatecznie decyzja procesowa ws. tego śledztwa, o jego umorzeniu, nastąpiła w ogóle rok później, ale pan Kwaśniewski już wszystko wiedział – zaznaczył.
– Przypomnijmy jeszcze raz, jak przebiegały zdarzenia. Jesień 2000 roku – początek śledztwa. Lipiec 2001 roku – przeprosiny Kwaśniewskiego. 2002 rok, jesień – I decyzja o umorzeniu i czerwiec 2003 roku umorzenie wraz z uzasadnieniem. Można by wręcz dojść do wniosku, że jakoś te daty się nie kleją zupełnie, no bo przecież ostatecznie IPN-owska decyzja z uzasadnieniem była w czerwcu roku 2003, a już dwa lata wcześniej pan Kwaśniewski przepraszał – zaznaczył Sommer.
Więcej na temat kłamstwa o mordzie w Jedwabnem można przeczytać w poniższym artykule.
Tajemnice Jedwabnego. Tak było naprawdę. Sommer UJAWNIA kłamstwo założycielskie
Źródła: Twitter/NCzas.com