
Co zrobili Brytyjczycy, gdy stwierdzili, że UE zbytnio ingeruje w ich prawo? Wyszli z Unii. Co robi rząd w Warszawie, gdy TSUE wtrąca się w najważniejsze funkcje państwa polskiego? Zapewnia o swojej miłości do UE.
Totalna opozycja straszy, że PiS chce wyprowadzić Polskę z Unii, ale to tylko element politycznych przepychanek. Nie ma co się łudzić – POLEXIT-u na pewno nie będzie.
Polska została w środę zobowiązana przez TSUE do natychmiastowego zawieszenia stosowania przepisów krajowych odnoszących się w szczególności do uprawnień Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Decyzję o zastosowaniu środków tymczasowych podjęła wiceprezes Trybunału Sprawiedliwości UE Rosario Silva de Lapuerta.
Jak na takie wtrącanie się reaguja ministrowie PiS? Ano choćby taki Przemysław Czarnek mówi, że chociaż ta UE mu się teraz nie bardzo podoba, to chce w niej być i ją lubi. Zdaje się, że cokolwiek UE by nie zrobiła – PiS jest w stanie jej wszystko wybaczyć.
– Uważam, że Unia Europejska jest świetnym projektem, który spowodował, że od kilkudziesięciu lat w tym miejscu, gdzie zawsze był jakiś problem, mamy pokój. To jest wielka formuła pokoju, niezwykle cenna i niezwykle skuteczna. Więc musimy ją utrzymywać, musimy w niej być i musimy ją poprawiać, po to żeby wracała do swoich korzeni. Ja bardzo lubię Unię Europejską, chcę być w Unii Europejskiej, tylko w Unii Europejskiej, która jest praworządna i demokratyczna, a nie w Unii Europejskiej, która jest zarządzana w ten sposób, że jednoosobowo jakaś pani orzeknie: nie stosować, zamknąć kopalnię, albo jeszcze jakieś inne rzeczy – mówił Przemysław Czarnek w Radiu Wrocław.
Źródło: Radio Wrocław