
W piątek 16 lipca ukazało się motu proprio papieża Franciszka „Traditionis custodes o użyciu rzymskiej liturgii wcześniejszej od reformy 1970”. Papież Franciszek ograniczył możliwość odprawiania liturgii w tradycyjnym rycie. Ta decyzja nie spodobała się Krzysztofowi Bosakowi.
Po wprowadzonych przez papieża Franciszka zmianach ewentualne zezwolenie na użycie Mszału z 1962 roku należeć będzie do kompetencji biskupa diecezjalnego.
Pisaliśmy o tym:
Reformy nie spodobały się Krzysztofowi Bosakowi, przedstawicielowi nacjonalistycznego skrzydła Konfederacji. Polityk podzielił się swoimi przemyśleniami na Twitterze.
– Z polskiej perspektywy dekret Franciszka może wydawać się drugorzędny bo Kościół w Polsce jest relatywnie konserwatywny i między wspólnotami tradycyjnymi i „posoborowymi” nie ma przepaści. Jednak w świecie zachodnim destrukcja liturgii i teologii bardzo mocno spustoszyła Kościół – pisze Bosak na Twitterze.
– Wielu konwertytów z protestantyzmu podkreśla, że przeszli na katolicyzm właśnie pod wpływem doświadczenia tradycyjnego duszpasterstwa. Tradycyjne wspólnoty w USA i zachod. Europie w ostatnich latach przeżywają rozkwit, zarówno w kwestii frekwencji świeckich jak i nowych powołań – dodaje narodowiec.
– Spór tradsi/modernizatorzy na Zachodzie przybrał charakter konfliktu pokoleniowego, w którym – nieoczekiwanie dla zwolenników unowocześniania – rzecznikami Tradycji jest młodsza generacja katolików – zauważa Bosak.
– Franciszek swym dekretem ustawił się w sporze po stronie tych tracących wpływy – podsumował konfederata.
Źródło: NCzas, Twitter
![UPA i żołnierze niezłomni. Skandaliczne słowa wiceministra z Polski 2050. Sommer: „Powinien wylecieć z posady natychmiast” [VIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/06/andrzej-szeptycki-nczas-100x70.jpg)







